Kończący się US Open ma się stać „tenisowym Disneylandem”. Niektórzy wzięli sobie chyba to za bardzo do serca. Zawodnicy zeszli na drugi plan, a korty opanowali influencerzy.
Kończący się US Open ma się stać „tenisowym Disneylandem”. Niektórzy wzięli sobie chyba to za bardzo do serca. Zawodnicy zeszli na drugi plan, a korty opanowali influencerzy.