Środowe spotkanie na PGE Narodowym będzie drugą i zarazem ostatnią okazją dla selekcjonera na sprawdzenie zaplecza kadry przed jesiennymi meczami o punkty w Lidze Narodów. Z Ukrainą w niedzielę zagrało w sumie 20 piłkarzy.
– Byłem zaskoczony tym, że wiele osób wyrażało zdziwienie. To są mecze sparingowe. Kiedy, jak nie teraz, próbować różnych rzeczy i dawać szanse zawodnikom. Przejrzałem inne reprezentacje, robiły po dziewięć, jedenaście zmian. Carlo Ancelotti zmienił w przerwie prawie całą jedenastkę Brazylii. To normalna rzecz, kiedy piłkarze przyjeżdżają po trudnym sezonie – przekonuje Urban.
Polska – Nigeria. Rywale nie przylecieli w najsilniejszym składzie
Selekcjoner tłumaczy, że nie ma zamiaru ryzykować zdrowia swoich zawodników, ale dodaje, że liderów kadry zobaczymy w środę od pierwszej minuty.
Czytaj więcej
Polacy przegrali z Ukrainą 0:2 w towarzyskim meczu we Wrocławiu. W środę reprezentację Jana Urbana czeka jeszcze jeden sparing. Tym razem na PGE Na...
– Wielu piłkarzy wyrwaliśmy z wakacji. Są w różnej dyspozycji. Ale nie można drużynie zarzucać braku zaangażowania. Nigdy nie będziemy lekceważyć naszych kibiców. Dziękujemy tym z Wrocławia za wszystko, cały czas czuliśmy wsparcie. Jeśli chcecie, wam też udowodnię, że jesteście na wczasach. Gdyby ten mecz odbywał się na wielkim turnieju, media pewnie by zlinczowały sędziego za brak rzutu karnego po faulu na Kędziorze. Bardziej ewidentnego stempla nie widziałem – podkreśla Urban.
Selekcjoner nie ukrywa, że młodzi zrobili na nim w meczu z Ukrainą pozytywne wrażenie. Nie ma też wątpliwości, że „zastąpienie Roberta Lewandowskiego będzie niemożliwe, bo tacy goście rodzą się raz na wiele lat”.
Czytaj więcej
Reprezentacja Polski przegrała we Wrocławiu z Ukrainą, nie pokazując niczego, co dawałoby powody do optymizmu. Selekcjoner Jan Urban wpuścił na boi...
– Chciałbym, żeby reprezentacja grała tak jak ze Szwecją, ale lepiej broniła. Jednym z pomysłów jest przejście na czwórkę obrońców, ale trudno nam znaleźć zawodnika z lewą nogą na lewą obronę. Nie mówiłbym jednak, że drużyna grała dobrze tylko dlatego, że stosowała ustawienia 4-4-2. Robert był wtedy młodszy, Arek Milik w gazie – przypomina Urban.
Nigeryjczycy nie przylecieli do Polski w najsilniejszym składzie. Zabraknie m.in. dwóch gwiazdorów z ataku: Victora Osimhena i Ademoli Lookmana. Na konferencji pojawił się za to były napastnik reprezentacji Polski Emmanuel Olisadebe i chciał się dowiedzieć, czy Urban wystawiłby go w ataku obok Lewandowskiego.
– Jeśli będziesz strzelał tyle samo goli, co wcześniej, to grasz na pewno – żartował nasz selekcjoner.
Transmisja meczu Polska – Nigeria w środę o 20.45 w TVP 1