Łyżwiarstwo szybkie. Polacy powalczą o medale mistrzostw świata

W czwartek w niemieckim Inzell ruszają mistrzostwa świata w wieloboju i wieloboju sprinterskim.

Publikacja: 07.03.2024 12:34

Na kolejny niezły start w tym sezonie liczy Iga Wojtasik (na zdjęciu), mistrzyni kraju w wieloboju s

Na kolejny niezły start w tym sezonie liczy Iga Wojtasik (na zdjęciu), mistrzyni kraju w wieloboju sprinterskim/

Foto: PZŁS/mat.pras./Rafał Oleksiewicz

Polscy panczeniści zdobyli w tym sezonie już 15 medali w zawodach rangi międzynarodowej, ale na finiszu tej zimy nie zamierzają zwalniać tempa. Po mistrzostwach świata i Europy rozgrywanych w formule dystansowej oraz sześciu Pucharach Świata to ostatnia w sezonie szansa na zapełnienie gabloty.

Z 15 wspomnianych medali aż dziesięć Polacy wywalczyli w Pucharze Świata, ale te najcenniejsze to efekt świetnych występów w mistrzostwach świata (brąz drużyny sprinterek oraz Damiana Żurka na 500 metrów) i Europy (złoto drużyny sprinterów, srebro drużyny sprinterek, brąz Marka Kani na 500 metrów) na dystansach.

Mistrzostwa świata w łyżwiarstwie szybkim. Kto z Polaków ma szanse na medale

W Inzell kandydatami do wysokich miejsc w sprinterskim dwuboju mężczyzn (2x500 oraz 2x1000 m) będą m.in. obrońca tytułu mistrza kraju w tej konkurencji Marek Kania czy Damian Żurek, który był najlepszym z Polaków na obu najkrótszych dystansach podczas mistrzostw świata w Calgary.

Czytaj więcej

Kamila Walijewa wraca przed sąd. Łyżwiarze czekają na medale wywalczone w Pekinie

- Przed nami jeszcze jeden start i niczego nie odpuszczamy. Jestem w 110 procentach zadowolony z tego sezonu, bo nie oczekiwałem, że wyniki będą tak dobre - mówi Żurek.

- W Tomaszowie, na ostatnich mistrzostwach Polski, do samego końca musiałem walczyć o kwalifikację na MŚ i myślę, że w bezpośrednich startach z Damianem czy Piotrkiem Michalskim prezentowałem się na równi z nimi i pokazałem, że zasłużyłem na występ w Niemczech. W Inzell będę chciał poprawić jazdę na łukach - dodaje Kania, brązowy medalista ME z Heerenveen na 500 metrów.

Mistrzostwa świata w łyżwiarstwie szybkim. Ostatni akt sezonu

Dla części zawodników, m.in. Karoliny Bosiek czy Magdaleny Czyszczoń, to szansa na najlepsze indywidualne wyniki w sezonie i nawiązanie do wspomnień z zeszłorocznych, wielobojowych ME z Heerenveen. W Holandii Bosiek była piąta wśród sprinterek, a Czyszczoń, która przed kilkoma dniami w Tomaszowie Mazowieckim zdobyła aż sześć złotych medali mistrzostw Polski, zajęła szóste miejsce w „dużym” wieloboju.

Czytaj więcej

Aleksander Zniszczoł. Dwanaście lat cierpliwości

Na kolejny niezły start w tym sezonie liczy również Iga Wojtasik, mistrzyni kraju w wieloboju sprinterskim, która w walce o złoto pokonała inną reprezentantkę Andżelikę Wójcik.

- Mistrzostwa w Inzell będą dla mnie czwartym tygodniem startów, ale liczę, że uda mi się dowieźć formę - wierzy 23-latka, która pod koniec lutego zdobyła srebrny medal Akademickich Mistrzostw Świata w Hamar na dystansie 500 metrów.

Polscy panczeniści zdobyli w tym sezonie już 15 medali w zawodach rangi międzynarodowej, ale na finiszu tej zimy nie zamierzają zwalniać tempa. Po mistrzostwach świata i Europy rozgrywanych w formule dystansowej oraz sześciu Pucharach Świata to ostatnia w sezonie szansa na zapełnienie gabloty.

Z 15 wspomnianych medali aż dziesięć Polacy wywalczyli w Pucharze Świata, ale te najcenniejsze to efekt świetnych występów w mistrzostwach świata (brąz drużyny sprinterek oraz Damiana Żurka na 500 metrów) i Europy (złoto drużyny sprinterów, srebro drużyny sprinterek, brąz Marka Kani na 500 metrów) na dystansach.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
SPORTY ZIMOWE
Inwestycja w Zakopanem za 200 mln zł. "Najnowocześniejszy obiekt w Europie"
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Sport
Historyczny sukces Polaka na mistrzostwach świata
Sporty zimowe
Historyczny debiut. Finał Pucharu Świata w Polsce
Sporty zimowe
Łyżwiarstwo szybkie. Polacy zaczynają mistrzostwa świata w Calgary
Sporty zimowe
Dlaczego Rudolf Rohaczek został zwolniony, ale pozostanie legendą