Historyczny sukces Polaka na mistrzostwach świata

Panczenista Damian Żurek pobił rekord kraju i jako pierwszy Polak w dziejach konkurencji zdobył brązowy medal mistrzostw świata w biegu na 500 metrów. Najniższego stopnia podium w Calgary sięgnęła także drużyna sprinterek.

Publikacja: 19.02.2024 10:48

Damian Żurek zdobył brązowy medal i był polskim bohaterem mistrzostw świata w Calgary

Damian Żurek zdobył brązowy medal i był polskim bohaterem mistrzostw świata w Calgary

Foto: Rafał Oleksiewicz

Żurek przejechał najlepsze pierwsze sto metrów w życiu, a następnie — dzięki świetnym kolejnym 400 — pobił rekord Polski (34.11). 24-latek startował w ósmej parze i przewodził stawce aż do ostatniej, gdy Amerykanin Jordan Stolz pokonał Kanadyjczyka Laurenta Dubreuila (33.95). 

Nadzieję na dobre rezultaty mieli na tym dystansie także pozostali Polacy. Zarówno Piotr Michalski, jak i Marek Kania w dobrym stylu przejechali większość dystansu, ale podobne błędy przy wyjściu z ostatniego łuku pozbawiły ich wyższych lokat. Michalski ostatecznie zajął szesnaste (34.63), a Kania — osiemnaste miejsce (34.66).

Czytaj więcej

PŚ w Sapporo. Pięć lat czekania i sukces Domena Prevca

– Końcówce sezonu towarzyszyły lekkiej problemy, ale mamy happy end. Jestem przeszczęśliwy — mówi Żurek, a trener kadry polskich sprinterów Artur Waś podkreśla:  - Szykowaliśmy formę właśnie na mistrzostwa świata i to się nam udało.

Mistrzostwach świata w łyżwiarstwie szybkim. Dwa medale Polaków

Brązowy medal w Calgary wywalczyły także panie, a konkretnie drużyna sprinterek, w której wystąpiły Andżelika Wójcik, Iga Wojtasik i Karolina Bosiek. Nasze zawodniczki dokonały tego w dziesiątą rocznicę złotego medalu olimpijskiego, który w Soczi na 1500 m wywalczył Zbigniew Bródka.

Andżelika Wójcik, Iga Wojtasik i Karolina Bosiek zdobyły w Calgary brązowy medal

Andżelika Wójcik, Iga Wojtasik i Karolina Bosiek zdobyły w Calgary brązowy medal

Rafał Oleksiewicz

Długo zanosiło się na to, że sukces koleżanek w tej samej konkurencji powtórzą panowie. Drużyna w składzie Kania — Michalski - Żurek, która w ostatniej parze zmierzyła się z Niemcami, przez połowę dystansu jechała bardzo szybko i nie miała sobie równych. Polacy ostatecznie finiszowali jednak na piątej pozycji, tracąc do trzeciego miejsca 0,05 sekundy.

- Marzył nam się ten medal, sami zawodnicy celowali nawet w złoto, ale poziom mistrzostw świata był kosmiczny. Pokazujemy jednocześnie, że w sprincie, zwłaszcza na 500 m oraz w drużynach, trzeba się z nami liczyć – mówi dyrektor Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Konrad Niedźwiedzki.

Wyniki Polaków na mistrzostwach świata w łyżwiarstwie szybkim

Pierwszego dnia imprezy dziewiętnaste miejsce w biegu na 3000 m zajęła Magdalena Czyszczoń. Indywidualnie startowały wówczas także sprinterki — Wójcik na 500 m była dziewiąta, Bosiek czternasta, a Martyna Baran (poprawiła rekord życiowy) - szesnasta.

Czytaj więcej

Osłodzą życie młodzieży. Polski Komitet Olimpijski z nową umową

Siódme miejsce zajęły Polki (Natalia Jabrzyk, Bosiek, Czyszczoń) w biegu drużynowym. Nasi reprezentanci w biegu masowym — Czyszczoń, Olga Piotrowska i Artur Janicki — odpadli w półfinałach. Dziewiętnasta w rywalizacji na 1500 metrów była Jabrzyk. Listę dobrych występów naszych reprezentantów na torze w Calgary uzupełnił Żurek siódmym miejscem na 1000 m. Michalski był dwunasty.

Polacy mają tej zimy jeszcze jedną szansę na medale, bo za trzy tygodnie w Inzell (7-10 marca) odbędą się mistrzostwa świata w wieloboju oraz wieloboju sprinterskim. Rozgrzewką będą 27-29 lutego wielobojowe mistrzostwach Polski w Tomaszowie Mazowieckim.

Żurek przejechał najlepsze pierwsze sto metrów w życiu, a następnie — dzięki świetnym kolejnym 400 — pobił rekord Polski (34.11). 24-latek startował w ósmej parze i przewodził stawce aż do ostatniej, gdy Amerykanin Jordan Stolz pokonał Kanadyjczyka Laurenta Dubreuila (33.95). 

Nadzieję na dobre rezultaty mieli na tym dystansie także pozostali Polacy. Zarówno Piotr Michalski, jak i Marek Kania w dobrym stylu przejechali większość dystansu, ale podobne błędy przy wyjściu z ostatniego łuku pozbawiły ich wyższych lokat. Michalski ostatecznie zajął szesnaste (34.63), a Kania — osiemnaste miejsce (34.66).

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Sport
Półfinały Euro 2024: Dwa kroki do chwały
Sport
Piękna i zdradliwa. Trawa zaszkodzi Hubertowi Hurkaczowi i polskiemu tenisowi?
Sport
Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu. Francuzi chcą zachwycić świat
Sport
Mark Cavendish. Szybki i wściekły mnich
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Sport
Hubert Hurkacz. Siódmy na świecie, czwarty w prognozach
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą