Zawodnikiem New York Knicks jest Polak, Jeremy Sochan, który jednak w żadnym z czterech meczów finału Konferencji Wschodniej nie podniósł się z ławki. 

New York Knicks w wielkim finale NBA. Jeremy Sochan nie podniósł się z ławki od 10 maja

Najlepiej punktującym zawodnikiem Knicks w rozgrywanym w nocy z 25 na 26 maja (czasu polskiego) meczu był Karl Anthony-Towns, który zdobył 19 punktów i zanotował 14 zbiórek. OG Anunoby zdobył 17 punktów, a Landry Shamet – 16. Po 15 punktów dorzucili Mikal Bridges i Jalen Brunson. Najwięcej punktów – 31 – dla drużyny z Cleveland zdobył Donovan Mitchell.

Czytaj więcej

Jeremy Sochan zmienił klub w NBA. I wpadł z deszczu pod rynnę

Wygrywając czwarty mecz finału Konferencji Wschodniej, New York Knicks przedłużyli swoją serię zwycięstw w playoffach NBA do 11 spotkań. Ostatnim klubem, który zaliczył tak długą serię zwycięstw byli Golden State Warriors – w 2017 roku drużyna ta wygrała 15 kolejnych meczów po sezonie zasadniczym, co zapewniło jej tytuł mistrzów NBA. 

Sochan nie pojawił się na parkiecie, mimo że na niespełna 8 minut przed końcem meczu, przy 35-punktowej przewadze zespołu z Nowego Jorku, podstawowych zawodników drużyny zastąpili rezerwowi. Sochan ostatni raz podniósł się z ławki w półfinale Konferencji Wschodniej, w spotkaniu z Philadelphia 76ers. 10 maja w wygranym 144:114 spotkaniu Polak grał przez 9 minut – w tym czasie zdobył 5 punktów, zanotował 2 asysty i 2 zbiórki. 

New York Knicks czekają na wygranie wielkiego finału NBA od 1973 roku

W wielkim finale NBA New York Knicks zagrają albo z Oklahoma City Thunder albo z San Antonio Spurs, które mierzą się ze sobą w finale Konferencji Zachodniej. Tam walka jest bardziej wyrównana – po czterech meczach stan rywalizacji to 2:2, a piąte spotkanie odbędzie się 26 maja. 

New York Knicks ostatni raz wygrali NBA w 1973 roku. Od tego czasu tylko dwa razy zagrali w wielkim finale – w 1994 ulegli po siedmiu spotkaniach Houston Rockets, a w 1999 roku przegrali po pięciu spotkaniach z San Antonio Spurs.