Reklama

Medal znów uciekł o mrugnięcie oka. Kaja Ziomek-Nogal szósta

Kaja Ziomek-Nogal była naszą nadzieją na zdobycie medalu podczas zimowych igrzysk olimpijskich. Na 500 m pobiegła bardzo dobrze, ale bezkonkurencyjne były Holenderki.
Kaja Ziomek-Nogal była naszą medalową nadzieją, do podium zabrakło jej 0,12 s

Kaja Ziomek-Nogal była naszą medalową nadzieją, do podium zabrakło jej 0,12 s

Foto: Paweł Skraba / AZS / Honest Media

Na tych igrzyskach olimpijskich oczy polskich kibiców co chwila są skierowane na tor łyżwiarski w Mediolanie. Dwa razy o medale walczył Damian Żurek i dwa razy przegrał podium o mrugnięcie oka. Wicemistrzem olimpijskim został za to Władimir Semirunnij, zapewniając nad Wisłą wielkie emocje.

Teraz przyszedł czas na biało-czerwone, które na sprinterskich dystansach są bardzo mocne. W niedzielę startowały aż trzy (podobnie jak Holenderki): Andżelika Wójcik, Martyna Baran i Kaja Ziomek-Nogal. Zwłaszcza ta ostatnia zawodniczka była naszą nadzieją medalową. Jest wiceliderką Pucharu Świata na 500 m, a tuż przed igrzyskami wygrała nawet zawody w Inzell, deklasując wręcz rywalki, bo drugą Sophie Warmuth wyprzedziła aż o 0,36 sekundy, a na tym dystansie to wręcz przepaść.

Kaja Ziomek-Nogal wróciła po przerwie macierzyńskiej

W ostatnich latach osiągnęła niesamowitą formę, a przecież jeszcze kilka lat temu, po igrzyskach w Pekinie, była tak wypalona, że marzyła tylko o tym, by zrobić sobie przerwę w karierze. To wtedy zdecydowała z ówczesnym partnerem, a dziś mężem Arturem Nogalem, że postarają się o dziecko – dla aktywnych sportsmenek to najlepszy moment, żeby zostać matkami.

Czytaj więcej

Wicemistrz olimpijski Władimir Semirunnij dla „Rz”. „Dziękuję Polsce, bo podała mi rękę”

Jej córka Antonina urodziła się w maju 2023 r., a już kilka miesięcy później Kaja Ziomek-Nogal startowała w mistrzostwach Polski. Jej przykład pokazuje wszystkim, że macierzyństwo da się połączyć z uprawianiem sportu na najwyższym poziomie. Wspiera ją mąż, który sam jest trenerem i zajmuje się dzieckiem, gdy żona wyjeżdża na zagraniczne zgrupowania. Na te organizowane w Polsce jeżdżą razem, a w ich pokoju w Spale pomieściło się miejsce pracy dla męża, rolki i rower do ćwiczeń dla żony oraz kolorowanki dla córki.

Reklama
Reklama

Kaja Ziomek-Nogal jest porównywana do Franceski Lollobrigidy, która też wróciła do wielkiej formy po urodzeniu dziecka. Panie spotkały się nawet kiedyś na zgrupowaniu, a ich dzieci mogły się razem bawić. Włoszka zdobyła przed własną publicznością dwa złote medale na 3 000 i 5 000 metrów, w niedzielę przed podobną szansą stanęła Polka.

Polskie panczenistki rozczarowane po olimpijskim sprincie

Kaja Ziomek-Nogal otworzyła swój bieg świetnie, osiągając czas 10,27 s. Przed nią żadna rywalka nie pobiegła pierwszych metrów tak szybko, ale niestety w drugiej części już tak dobrze nie było. Nasza najlepsza zawodniczka wyprzedziła biegnącą razem z nią Na-Hyun Lee z Korei Południowej, ale nie zdołała wedrzeć się na podium. Przy jej nazwisku od razu pojawiła się cyfra „cztery” i wiadomo było, że medalu nie będzie.

Czytaj więcej

Damian Żurek dla „Rzeczpospolitej”. „Biorę te dwa czwarte miejsca na klatę”

Ostatecznie Polka skończyła na szóstej pozycji, przegrywając medal o 0,12 sekundy. Złoto zdobyła największa faworytka Holenderka Femke Kok, a srebro jej rodaczka Jutta Leerdam. Brąz wywalczyła Japonka Miho Takagi.

Pozostałe Polki też nie kryły rozczarowania. Andżelika Wójcik była 11., a Martyna Baran 17. Wójcik tuż za metą schowała twarz w dłoniach i chyba nawet się rozpłakała. Potem przed kamerami Eurosportu przyznała, że cieszy się, że to już koniec i więcej w tym sezonie nie wystartuje. Dopytywana, jaka przyszłość ją czeka, przyznała że przez ostatni rok przygotowywała się bez trenera, ale nie powiedziała, dlaczego tak się stało. W tej sprawie odesłała do „osób stojących wyżej”.

Wychodzi na to, że nie wszystko w Polskim Związku Łyżwiarstwa Szybkiego jest tak dobrze zorganizowane, jakby się mogło wydawać, a pytań na pewno będzie więcej.

Sporty zimowe
Porsche czy Seicento? Sprzęt sam nie pojedzie, w bobslejach ważne są też umiejętności
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sporty zimowe
Karmienie, drzemki i kolorowanki. Gdy mama jedzie na igrzyska olimpijskie
Sporty zimowe
Ilia Malinin. Jak geniusz na łyżwach skradł show podczas igrzysk
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Sporty zimowe
Johannes Hoesflot Klaebo. Bohater zimowych igrzysk ma więcej złota niż Polska
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama