Czasem nie musisz wygrać, by ludzie cię zapamiętali. Malinin jest na to najlepszym dowodem.
21-letni Amerykanin był murowanym kandydatem do złota w konkurencji solistów, do Włoch przyjechał jako mistrz świata, nie przegrał żadnych zawodów od listopada 2023 r. Na olimpijskich trybunach podziwiali go m.in. raper Snoop Dogg i mistrz tenisa Novak Djoković. Status faworyta potwierdził w programie krótkim, ale w decydującym momencie nie wytrzymał presji.
Dlaczego Ilia Malinin nie poradził sobie z presją?
W programie dowolnym popełniał błąd za błędem, zaliczył dwa upadki, zrezygnował z najtrudniejszych elementów, a zamiast poczwórnego skoku wykonał pojedynczy. Sytuacji nie mogło uratować nawet salto w tył, kiedyś zakazane, dziś wzbudzające zachwyt publiczności i robiące furorę w sieci.
Malinin nie tylko nie zdobył złota – w ogóle nie stanął na podium i został sklasyfikowany dopiero na ósmym miejscu. „Bóg quadów” (nazywany jest tak, bo jako pierwszy wykonał poczwórnego axla podczas zawodów) nie szukał jednak winnych, przyznał, że pokonał go stres.