To był jego trzeci olimpijski start – najbardziej udany. Zdobył wszystko, co było do zdobycia. Wygrał każdą z sześciu konkurencji, w której startował. Triumfował indywidualnie i w drużynie, w sprincie, jak i na 50 km, niezależnie od techniki.
– To były dwa znakomite, ale i szalone tygodnie. W Norwegii mawiamy, że jeśli chcesz się stać mężczyzną, musisz zwyciężyć w biegu na 50 km. Możliwość zrobienia tego na igrzyskach olimpijskich to coś niesamowitego, z czego jestem naprawdę dumny – opowiadał po ostatnim olimpijskim triumfie.
Jakie rekordy pobił Johannes Hoesflot Klaebo?
Na włoskich trasach Klaebo śrubował rekordy. Przed nim nikt nie stał sześć razy na najwyższym stopniu podium podczas jednych zimowych igrzysk. W klasyfikacji medalowej zająłby w pojedynkę dziewiąte miejsce, przed Austriakami i Japończykami.
W zestawieniu wszech czasów zostawił w tyle swoich rodaków: Marit Bjoergen i Bjoerna Daehliego oraz biatlonistę Ole Einara Bjoerndalena, którzy w karierze uzbierali po osiem złotych medali. O tym, jakiego wyczynu dokonał, najlepiej świadczy fakt, że nawet biorąc pod uwagę letnie igrzyska, wyprzedza go tylko amerykański król pływania Michael Phelps, 23-krotny mistrz olimpijski.