Korespondencja z Mediolanu
Po przekroczeniu linii mety wyglądał pan na kompletnie wyczerpanego. Ile kosztował ten srebrny medal?
Po biegu chodziłem jak na patykach. Było naprawdę ciężko. Teraz tak stoję na wyprostowanych kolanach, bo dalej jest ciężko. Tyle sił kosztował ten medal.
Od początku narzucił pan bardzo mocne tempo
Tak, wiedziałem, że nikt nie będzie kalkulował. Każdy chciał wykorzystać swoją szansę. Tutaj nie ma miejsca na błędy, jesteśmy na igrzyskach olimpijskich. Wszyscy cierpieli.
Czytaj więcej
Władimir Semirunnij zdobył srebro w biegu na 10 000 metr. Przez chwilę drżeliśmy o wynik, ale ost...
Oczekiwanie na końcowe rozstrzygnięcia było dla pana trudniejsze niż sam bieg?
Bardzo nerwowe. Nawet nie chciałem tam na środku siedzieć. Wolontariusze mi powiedzieli, że jak jestem pierwszy, to muszę tam zostać. Ubłagałem ich, żeby mi pozwolili pójść. Chciałem iść na rower i w spokoju posiedzieć z trenerem. To czekanie było straszne.