Reklama

Liga Konferencji. Wielkie nerwy Legii i Jagiellonii. Czy spotkają się w 1/8 finału?

Legia Warszawa przegrała z Djurgårdens IF, ale awansowała bezpośrednio do 1/8 finału Ligi Konferencji. Jagiellonia Białystok po 0:0 z Olimpiją Lublana o tę fazę zagra w barażu. Polskie zespoły na koniec roku rozczarowały, ale ich cały dorobek warto docenić.
Zawodnik Legii Warszawa Marc Gual podczas meczu 6. kolejki piłkarskiej Ligi Konferencji z Djurgarden

Zawodnik Legii Warszawa Marc Gual podczas meczu 6. kolejki piłkarskiej Ligi Konferencji z Djurgardens IF w Sztokholmie

Foto: PAP/Leszek Szymański

Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok przed ostatnią kolejką były w top 8 tabeli Ligi Konferencji, co dawało im awans bezpośredni do 1/8 finału. Zapracowały na to poprzednimi meczami, konkretnie pierwszymi czterema, w których nabijały też dla Polski kolejne punkty w rankingu UEFA, bo w piątej serii polskie zespoły przegrały odpowiednio ze szwajcarskim Lugano i czeską Mladą Boleslav. Przed meczami Djurgårdens IF – Legia oraz Jagiellonia – Olimpija Lublana, luka między pewnością a dużym prawdopodobieństwem co do bezpośredniego awansu nie była wielka, ale polskie zespoły w tego typu sytuacjach często miewały problemy z pokonaniem ostatniej przeszkody. Wypadnięcie z pierwszej ósemki oznaczało przejście do 1/16 finału, a więc lutowego barażu o 1/8 finału dla zespołów z miejsc od 9. do 24.

Między meczami Legii i Jagiellonii a tabelą Ligi Konferencji

Miłośnicy tzw. multiligi, a więc ostatniej kolejki polskiej Ekstraklasy, gdy wszystkie mecze odbywają o tej samej godzinie, a tabela zmienia się po każdym golu, podczas ostatniej serii gier Ligi Konferencji musieli być zachwyceni. Tu spotkań rozgrywanych równocześnie było aż osiemnaście, na dodatek za wyjątkiem pierwszej Chelsea i ostatniego Larne FC, praktycznie każdy miał o co grać.

Kibice polskich drużyn musieli więc baczyć na każde powiadomienie o golu w innym meczu i na każdą zmianę tabeli, która wyjściowo – przypomnijmy – wyglądała korzystnie dla przedstawicieli Ekstraklasy. 

Zabawa w przesunięcia w tabeli zaczęła się szybko, bo już w 5. minucie – wtedy cypryjski Pafos FC objął prowadzenie w Lugano i błyskawicznie wypchnął Jagiellonię z pierwszej ósemki. Z czasem okazało się, że to nie Cypryjczycy będą największym problemem białostoczan, ale ta sytuacja pokazała, że polskie zespoły powinny liczyć przede wszystkim na siebie. A z tym niestety był problem.

Reklama
Reklama

W tamtym momencie mecze były rozgrywane na wszystkich boiskach z wyjątkiem spotkania... Djurgårdens – Legia. Gra została przerwana na kilkanaście minut po odpaleniu rac przez szwedzkich kibiców już w 4. minucie. Zadymienie było tak wielkie, że sędzia doliczył do pierwszej połowy aż 16 minut, a ostatecznie było ich jeszcze więcej. Legia do przerwy grała słabo, a dwa razy, gdy zostawiła rywalom dużo miejsca do strzału z centralnej części przed polem karnym, skończyło się to golami (Nguen w 24. minucie i Hummet w dodatkowym czasie). 

Przewaga Legii w tabeli wydawała się jednak bezpieczna, co innego – balansującej na krawędzi Jagiellonii. Białostoczanie grali niepewnie w obronie i bez werwy w ataku. Do przerwy byli więc poza czołową ósemką - co prawda wyprzedzili zbierający baty z Chelsea irlandzki Shamrock Rovers, ale w tabeli – oprócz rywali Legii – minęły ich takie zespoły jak niemiecki Heidenheim i austriacki Rapid Wiedeń.

Tabela Ligi Konferencji: Legia w 1/8 finału, Jagiellonia w barażu

Po przerwie gola dla Legii strzelił Paweł Wszołek, ale za sprawą wyników innych spotkań był moment, że Legia musiała drżeć o pozostanie w czołowej ósemce. W związku z opóźnieniem przez zadymienie, jej fani, gdy kończył się mecz w Szwecji (ostatecznie przegrany 1:3), wiedzieli już, że top 8 uda się utrzymać i warszawianie do 1/8 finału Ligi Konferencji awansują bezpośrednio.

Jagiellonia za to – w drugiej połowie jeszcze bardziej nerwowa zarówno w defensywie, jak i w ofensywie – przez większość czasu była „pod kreską”. Około 75-77. minuty, za sprawą m.in. gola Krzysztofa Piątka dla Basaksehisporu przeciw Cercle Brugge oraz straty bramki przez Heidenheim, Jagiellonia wróciła do czołowej ósemki. Belgowie jednak wyrównali i wyrzucili mistrzów Polski z czołowej ósemki. 

Ostatecznie Legia zajęła 7. miejsce i ma bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Konferencji. Dziewiąta Jagiellonia wystąpi w 1/16 finału, a więc barażu o 1/8 finału.

Reklama
Reklama

Liga Konferencji. Kto rywalem Legii i Jagiellonii? Kiedy losowanie? Kiedy mecze? [1/8 i 1/16 finału]

Z kim zagra Jagiellonia w następnej rundzie? Są tylko dwaj możliwi rywale (z jednym i drugim polskie zespoły już się mierzyły):

  • Molde FK (Norwegia)
  • FK TSC Bačka Topola (Serbia)

Losowanie 1/16 finału Ligi Konferencji zaplanowano na piątek 20 grudnia (godz. 13). Mecze Jagiellonii w barażu o 1/8 finału: 13 i 20 lutego (Jagiellonia zagra rewanż u siebie).

Jeśli Jagiellonia pokona tę rundę, w 1/8 finału może dojść do... polskiego meczu! Mistrz Polski może trafić do części „drabinki” z Legią lub Cercle Brugge. A oto potencjalni rywale Legii w tej fazie: 

  • Jagiellonia
  • Shamrock Rovers FC (Irlandia)
  • Molde FK (Norwegia)
  • FK TSC Bačka Topola (Serbia)
Reklama
Reklama

Losowanie 1/8 finału odbędzie się po meczach 1/16 finału, a więc w piątek 21 lutego. Terminy meczów 1/8 finału to 6 marca i 13 marca (Legia zagra rewanż w Warszawie).

Piłka nożna
Bodo/Glimt rewelacją Ligi MIstrzów. Kopciuszek nie chce opuszczać balu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Piłka nożna
Liga Konferencji. Lech dostał srogą lekcję od Brazylijczyków z Szachtara
Piłka nożna
Europa zachwycona nastolatkiem z Polski. Czy Oskar Pietuszewski zagra w barażach o mundial?
Piłka nożna
Real Madryt–Manchester City. Królewscy nie zostawili złudzeń, hattrick Federico Valverde
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama