Reklama

Koniec wspaniałej passy Legii w Lidze Konferencji. Co z awansem do 1/8 finału?

Legia nie jest już ostatnim zespołem w tym sezonie europejskich pucharów bez straty bramki. W Warszawie przegrała 1:2 ze Szwajcarami z Lugano, ale i tak może być praktycznie pewna miejsca w top 8 i bezpośredniego awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji.
Legia nie jest już ostatnim zespołem w tym sezonie europejskich pucharów bez straty bramki

Legia nie jest już ostatnim zespołem w tym sezonie europejskich pucharów bez straty bramki

Foto: REUTERS/Aleksandra Szmigiel

Po czterech kolejkach fazy ligowej Ligi Konferencji tylko Chelsea i Legia miały na koncie komplet dwunastu punktów. Nim warszawianie zaczęli w czwartkowy wieczór swój mecz z FC Lugano, londyńczycy zdążyli już wygrać swój mecz w stolicy Kazachstanu, Astanie. 

Legia – Lugano. Pierwsza porażka w Lidze Konferencji

Pogoń za liderującą w Lidze Konferencji Chelsea, ze względu na jej niesamowity bilans bramkowy, była zadaniem tyleż prestiżowym, co trudnym. Bardziej w zasięgu Legii wydawało się za to utrzymanie statusu drużyny bez straty gola. Jedynej w tym sezonie europejskich pucharów, bo w Lidze Mistrzów mediolański Inter przegrał w tym tygodniu z Bayerem Leverkusen. 

Pierwsze minuty meczu Legii z Lugano były imponujące. Polski zespół sprawnie wymieniał podania i zbliżał się do bramki rywala, a gola strzelił już w 11. minucie. Po akcji Pawła Wszołka w poprzeczkę trafił Marc Gual, a dobitkę wykorzystał Ryōya Morishita. Japończyk strzelił gola w drugim kolejnym meczu Ligi Konferencji, bo ostatnio zdobył też pierwszą bramkę w meczu z Omonią na Cyprze.   

Kibice Legii, odzwyczajeni od strat goli swojego zespołu w Lidze Konferencji, poczuli rozczarowanie w 40. minucie. Po rzucie rożnym zupełnie bez opieki obrońców został kapitan Lugano Mattia Bottani i spokojnie pokonał Gabriela Kobylaka. Tak skończyła się wspaniała passa Legii bez straty bramki w Lidze Konferencji. 

Strata gola nie musiała oznaczać straty punktów, ale w drugiej połowie legioniści zagrali dużo słabiej niż w pierwszej, a Lugano tę słabość wykorzystało. W 71. minucie drugiego gola dla gości strzelił Albian Hajdari, 21-letni Szwajcar albańskiego pochodzenia. Znów obrona Legii nie popisała się przy przy stałym fragmencie gry – tym razem po rzucie wolnym piłkę przed siebie odbił bramkarz Gabriel Kobylak, a rywal tę niepewną interwencję wykorzystał. 

Reklama
Reklama

W kolejnych minutach to Szwajcarzy byli bliżej trzeciego gola niż legioniści wyrównania. Tym bardziej, że w doliczonym czasie gry drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Radovan Pankov.

Co dalej z Legią w Lidze Konferencji?

Legia skończy grę w tej fazie Ligi Konferencji za tydzień, meczem ze szwedzkim Djurgårdens IF (czwartek 19 grudnia o godz. 21).  Lugano po tym zwycięstwie zrównało się punktami z Legią, a bilansem bramkowym wyprzedziła ją włoska Fiorentina. Dwanaście wcześniej zdobytych punktów daje jej pewny baraż o 1/8 finału Ligi Konferencji (wchodzą do niego zespoły z miejsc 9.-24.), a bezpośredni awans do niej jest bardzo, ale to bardzo prawdopodobny (top 8).

Wspomniane baraże (inaczej 1/16 finału) odbędą się 13 i 20 lutego. Mecze 1/8 finału Ligi Konferencji – 6 i 13 marca 2025 r.

Legia – Lugano 1:2 (1:1) [WIDEO]

Gol na 1:0 – Morishita (11. minuta)

Reklama
Reklama

Gol na 1:1 – Mattia Bottani (40. minuta)

Gol na 1:2 – Albian Hajdari (74. minuta) 

Piłka nożna
Robert Lewandowski przed barażami o mundial. „Mamy dwa finały. Wierzę, że awansujemy”
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Piłka nożna
Był nadzieją polskiej piłki, podniósł się po ciężkich kontuzjach. Czy Jakub Moder zbawi kadrę?
Piłka nożna
Ekstraklasa. Hit w Warszawie na remis, Legia dalej balansuje na krawędzi utrzymania
Piłka nożna
Czas na baraże. Czy Robert Lewandowski zagra jeszcze na mundialu?
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama