W poprzednich latach bywało podobnie, ale takie emocje się nie nudzą: polski skoczek znów ma szansę wygrać najbardziej znany turniej.
Kamil Stoch, mistrz z 2017 i 2018 roku, ma spokój. Przeliczenie 20 punktów, jakie dzieli Polaka od trzeciego Halvora Egnera Graneruda, oznacza 11 metrów skoku do odrobienia przez Norwega w dwóch próbach. Mogą pomóc noty za styl, przeliczniki za wiatr i położenie belki startowej, ale zadanie najbliższego zagranicznego rywala Stocha wydaje się niezwykle trudne. Karl Geiger (24,7 pkt to odpowiednik prawie 14 m) jest w jeszcze gorszej sytuacji. W najlepszej, nie zapominajmy, zajmujący drugie miejsce ubiegłoroczny triumfator Dawid Kubacki.