To już jedenasty rekord świata Polki. Poprzedni ustanowiła rok temu podczas olimpijskich zawodów w Paryżu (6,06). Teraz poprawiła go o trzy setne sekundy. Kwestią czasu jest, kiedy zejdzie poniżej sześciu sekund.

W finale mistrzostw świata zmierzyła się z tą samą rywalką co w walce o złoto paryskich igrzysk – Chinką Lijuan Deng. Miała coś do udowodnienia, bo choć w ostatnim czasie zdominowała konkurencję, to na mistrzostwo świata czekała sześć lat. W 2021 i 2023 roku wywalczyła brąz.

Aleksandra Mirosław bezkonkurencyjna we wspinaczce na czas

– Jestem bardzo zadowolona, bo po triumfie w igrzyskach wygranie mistrzostw świata w kolejnym sezonie to nie lada wyzwanie – podkreśla Mirosław.

Czytaj więcej

Aleksandra Mirosław, sylwetka złotej medalistki olimpijskiej

Przed rokiem dzięki niej mogliśmy usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego na igrzyskach w Paryżu. Tylko ona z naszej ekipy olimpijskiej stanęła na najwyższym stopniu podium. Kilka miesięcy później wygrała plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca Polski.

– Paryż był dla mnie projektem najbardziej złożonym i wymagającym – mówiła wówczas po odebraniu czempiona. – Byłam jego częścią, bo nie osiągnęłam tego sama. Żaden sportowiec – nawet w sporcie indywidualnym – nie osiąga sukcesów sam. Stał za mną znakomity team, który składa się z samych ekspertów w swoich dziedzinach. I to nie był tylko trener, który odebrał już statuetkę Trenera Roku, ale to jest fantastyczny menedżer, psycholog, fizjoterapeuta, dietetyk i wielu innych ludzi, których spotkałam na swojej drodze i którzy przyczynili się do zdobycia tego złotego medalu olimpijskiego.