Reklama

Najszybsi przyjechali do Tomaszowa. Polscy łyżwiarze liczą na medale mistrzostw Europy

Do niedzieli w Tomaszowie Mazowieckim potrwają mistrzostwa Europy w łyżwiarstwie szybkim. To pierwsza taka impreza w Polsce. Nasi zawodnicy nie są bez szans w walce o czołowe lokaty.

Publikacja: 09.01.2026 21:49

Martyna Baran, Karolina Bosiek i Kaja Ziomek-Nogal zdobyły złoty medal w wyścigu drużynowym kobiet p

Martyna Baran, Karolina Bosiek i Kaja Ziomek-Nogal zdobyły złoty medal w wyścigu drużynowym kobiet podczas mistrzostw Europy w łyżwiarstwie szybkim w Tomaszowie Mazowieckim

Foto: PAP/Piotr Polak

Pierwotnie impreza miała się odbyć w Zakopanem, które buduje halę lodową. Początkowo obiekt miał być gotowy w pierwszej połowie 2024 r., ale pod Tatrami nie zdążyli wyrobić się w terminie i trzeba było szukać nowego miejsca dla imprezy. Na szczęście Międzynarodowa Unia Łyżwiarska zgodziła się na rozegranie mistrzostw Europy w Tomaszowie Mazowieckim, ale już zawody Pucharu Świata, które też miały być w Zakopanem, trzeba było przenieść do niemieckiego Inzell.

W Tomaszowie Mazowieckim od lat bije serce polskiego łyżwiarstwa szybkiego, były już tam zawody Pucharu Świata, więc o poziom organizacji nie trzeba się było martwić. – Prawie wszystkie bilety mamy już sprzedane. Zostało jeszcze kilkadziesiąt wejściówek na trybunę B. Dla spóźnialskich dostawiamy trybunę z miejscami stojącymi – mówi „Rz” dyrektor Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego (PZŁS) Konrad Niedźwiedzki.

Ilu polskich łyżwiarzy pojedzie na igrzyska olimpijskie?

Polscy kibice liczą na dobre występy naszych reprezentantów. W formie są choćby nasi sprinterzy Damian Żurek i Marek Kania. Pierwszy z nich ma za sobą najlepszy w karierze początek sezonu, w którym zdobył aż sześć medali PŚ (cztery na 500, dwa na dystansie 1000 m), a poprzedni rok zakończył z trzecimi miejscami w pucharowej klasyfikacji na 500 i 1000 m. Przed Żurkiem plasują się jedynie Amerykanin Jordan Stolz i Holender Jenning de Boo. Warto też śledzić start Władimira Siemirunnija na dłuższych dystansach, który w zeszłym roku na mistrzostwach świata w Hamar sięgnął po medale MŚ na 5000 i 10 000 m.

Czytaj więcej

Kamil Stoch żegna się z polską publicznością. Jak Zakopane podziękuje mistrzowi?

Dla Polaków mistrzostwa w Tomaszowie Mazowieckim będą najważniejszym sprawdzianem przed startem na igrzyskach olimpijskich.

Reklama
Reklama

– Chociaż potem zostają jeszcze zawody Pucharu Świata w Inzell, to wydaje mi się, że generalny sprawdzian będzie tutaj. To w końcu mistrzostwa Europy, w dodatku przed własną publicznością, więc stres może być zbliżony do tego w zawodach olimpijskich. Od 15 grudnia nie było zbyt wielu startów i dobrze jest się sprawdzić – ocenia Niedźwiedzki.

Polscy panczeniści wywalczyli prawo startu w 14 konkurencjach indywidualnych. Na 500 i 1000 m będziemy trzymać kciuki za Damiana Żurka, Marka Kanię i Piotra Michalskiego. Również dwa starty, na 1000 i 1500 m wywalczyła Natalia Czerwonka, która wznowiła karierę i w tym sezonie, po trzech latach przerwy, wróciła do międzynarodowego ścigania. Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego przyjął prostą zasadę: kto wywalczył miejsce dla Polski, ten jedzie do Włoch, nie będzie dodatkowych, wewnętrznych kwalifikacji olimpijskich.

Kiedy zaczynają się igrzyska w Mediolanie/Cortinie d'Ampezzo?

– Wiedzieliśmy, że starty w Pucharze Świata dobrze przetestują naszych reprezentantów i to może posłużyć za kwalifikację olimpijską. Chcieliśmy, żeby po 15 grudnia zawodnicy mieli już spokojne głowy i nie przejmowali się tym, czy pojadą na igrzyska. Mogli dzięki temu trochę odpocząć od zimy. Rozmawiałem z kolegami z Włoch i Norwegii, którzy zdecydowali się na ten sam system. Holendrzy i Amerykanie przyjęli drugi model. Nie ma jednej drogi, prowadzącej do celu – wskazuje Niedźwiedzki.

Czytaj więcej

Powrót Lindsey Vonn do sportu wymyka się logice. Jak skończy się ta historia?

Teraz, po cięższych treningach, przychodzi czas na nabranie świeżości i ostateczne szlifowanie formy. Najlepsza dyspozycja ma przyjść za miesiąc. Rywalizacja olimpijska zacznie się w sobotę, 7 lutego, od biegu kobiet na dystansie 3000 m.

Sporty zimowe
Szczęśliwa Maryna. Życiowy wynik Gąsienicy-Daniel w alpejskim Pucharze Świata
Biatlon
Pójść w ślady mamy. Jan Guńka nadzieją polskiego biatlonu
Sporty zimowe
Nugat, makówki i konkurs, kto zje więcej. Jak polscy olimpijczycy spędzają święta?
Sporty zimowe
Kamila Walijewa nie wystartuje w igrzyskach w Mediolanie. Truskawki nie pomogły
Sporty zimowe
„Gość Rzeczpospolitej” Andrzej Bargiel. „Trzeba znać swoje możliwości”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama