Reklama

Mistrzostwa Europy. Polacy powalczą w Heerenveen o medale

Startują mistrzostwa Europy w łyżwiarskim wieloboju i wieloboju sprinterskim, podczas których Polacy chcą włączyć się do gry o wysokie lokaty, a może nawet medale.

Publikacja: 10.01.2025 09:54

Polki wystąpią teraz w mistrzostwach Europy

Karolina Bosiek, Kaja Ziomek-Nogal i Andżelika Wójcik zajęły drugie miejsce na PŚ w Nagano

Polki wystąpią teraz w mistrzostwach Europy

Foto: PZŁS

ds

Tegoroczną imprezę ugości Heerenveen. Rywalizacja odbędzie się w formie wieloboju, gdzie kluczem do sukcesu jest wszechstronność. Faworytami są gospodarze, którzy rok temu na mistrzostwach świata w Inzell zdobyli 7 z 12 medali, a podczas ostatnich mistrzostw Europy w Hamar wygrali każdą konkurencję. Piąta była wówczas najlepsza z Polek Karolina Bosiek.

- Wielobój to królewskie zawody, bo wyłaniają najbardziej wszechstronnego, potrafiącego się odnaleźć na każdym dystansie łyżwiarza. Sprint jest trochę nieprzewidywalny, na 500 metrów w 0,1 sekundy mogą się zmieścić czasy kilku zawodników. Na 1000 metrów wygrywa się za to ostatnim wirażem - mówi trener polskich średnio- i długodystansowców Roland Cieślak.

Czytaj więcej

Kalendarz sportowy na 2025 rok. Kiedy i jakie wielkie imprezy odbędą się w Polsce?

Mistrzostwa Europy w łyżwiarstwie. Andżelika Wójcik kandydatką do podium

Jedną z kandydatek do medalu będzie trenująca z Cieślakiem Andżelika Wójcik. 28-letnia zawodniczka tej zimy dwukrotnie stawała na podium Pucharu Świata na 500 metrów - w Nagano była druga, a w Pekinie zajęła trzecie miejsce. Wraz z Kają Ziomek-Nogal, zwyciężczynią PŚ w Chinach na najkrótszym dystansie, oraz Bosiek, wszystkie mogą myśleć o wysokich lokatach.

Na szybkie przejazdy w Heerenveen liczy też Marek Kania, który rok temu na rozgrywanych w Heerenveen mistrzostwach Europy na dystansach zdobył brąz na 500 metrów, a na 1000 metrów zajął szóstą lokatę. - Pierwsza część sezonu była znakomita, bo przede wszystkim pojawiła się stabilność, a skoro jest stabilnie, to małymi kroczkami chcę się zbliżać w stronę podium - mówi.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Trzech austriackich króli. Paweł Wąsek ratuje honor Polaków

Mistrzostwa Europy w łyżwiarstwie. Nadzieja także w drużynie

W „dużym” wieloboju zobaczymy Natalię Jabrzyk, Olgę Piotrowską i debiutującego w polskich barwach Władimira Semirunnija. - Sam jestem ciekaw, jak Władek mentalnie podejdzie do startu. Na pewno wraz z Natalią są w stanie zakwalifikować się do finałowej ósemki. Jeśli zaś chodzi o Olgę, to po słabszym poprzednim sezonie wraca na właściwe tory - mówi Cieślak.

Areną zmagań będzie hala Thialf. – Na tamtejszym torze czuje się dopływ mocy z trybun i wiarę ludzi. Przed taką publicznością trzeba się dobrze zaprezentować, nie ma mowy o rezygnacji podczas biegu - przyznaje Cieślak. Początek trzydniowej rywalizacji 10 stycznia. Transmisje na YouTube (kanał Skating) oraz w Polsacie Sport 3 (piątek od godz. 19.40, sobota od 10.55 i niedziela od 13.40).

Sporty zimowe
Szczęśliwa Maryna. Życiowy wynik Gąsienicy-Daniel w alpejskim Pucharze Świata
Biatlon
Pójść w ślady mamy. Jan Guńka nadzieją polskiego biatlonu
Sporty zimowe
Nugat, makówki i konkurs, kto zje więcej. Jak polscy olimpijczycy spędzają święta?
Sporty zimowe
Kamila Walijewa nie wystartuje w igrzyskach w Mediolanie. Truskawki nie pomogły
Sporty zimowe
„Gość Rzeczpospolitej” Andrzej Bargiel. „Trzeba znać swoje możliwości”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama