Kubacki drugi w Zakopanem. Do pełni szczęścia zabrakło niewiele

Weekend w Zakopanem przyniósł pozytywne emocje – Dawid Kubacki w niedzielę był drugi za Halvorem Egnerem Granerudem w konkursie indywidualnym, podobnie jak polska drużyna w sobotę.

Publikacja: 15.01.2023 18:13

Dawid Kubacki po pierwszej serii niedzielnego konkursu

Dawid Kubacki po pierwszej serii niedzielnego konkursu

Foto: PAP/Grzegorz Momot

Powszechna opinia po niedzieli z Pucharem Świata w Zakopanem będzie taka, że na kaprysy wiatru siły nie ma, ale z narzekaniem przesadzać nie należy. Drużynowo najlepsi byli niezawodni Austriacy, a indywidualnie zwyciężył Granerud, który miał też najlepszą sumę not w zawodach zespołowych.

Na tym tle skoki Kubackiego były bardzo dobre, choć końcowe wrażenie mógł popsuć fakt, że po pierwszej serii niedzielnego konkursu Polak prowadził z dość znaczną przewagą nad Janem Hoerlem, Granerudem, Mariusem Lindvikiem i Stefanem Kraftem. W finale jednak, także z powodu nagłych podmuchów w plecy, tego miejsca nie obronił, ale niżej drugiego miejsca zepchnąć się nie dał, choć Kraft skoczył 145,5 m – to rekord zawodów.

Pozostali Polacy w normie – Kamil Stoch znów w dziesiątce, reszta zdobyła pucharowe punkty, jedynie Piotr Żyła zaliczył pierwszą wpadkę w sezonie i wylądował na 39. miejscu.

PŚ w Zakopanem
Konkurs indywidualny

1. H. E. Granerud (Norwegia) 287,7 (129 i 141);
2. D. Kubacki (Polska) 286,6 (137,5 i 124);
3. S. Kraft (Austria) 278,5 (134 i 145,5);

7. K. Stoch 261,6 (126,5 i 124);
21. J. Habdas 231,1 (129 i 123);
27. A. Zniszczoł 221,7 (125 i 129);
30. P. Wąsek 214,0 (118 i 114);
39. P. Żyła (wszyscy Polska) 93,8 (111,5).

Kibice i tak byli zadowoleni, wielka tęsknota za skokami, trąbami, marszami po Krupówkach i demonstracją nazw lokalnych ojczyzn na biało-czerwonym tle zrobiła swoje.

Dzień przed konkursem indywidualnym odbył się pierwszy tej zimy konkurs drużynowy, w którym także widać było dobrą formę lidera Pucharu Świata. Kubacki omal nie wyprowadził polskiej czwórki na pierwsze miejsce, nawet przed Austriaków. Wypuszczony w bój w warunkach dalekich od sprzyjających, wyprzedził Krafta o kilkanaście punktów. Zabrakło tylko jednego do zmiany miejsc na szczycie podium.

PŚ w Zakopanem
Konkurs drużynowy

1. Austria 1151,5 pkt;
2. Polska 1150,5;
3. Niemcy 1144,4.

Widać zatem, że klasyfikacja Pucharu Narodów prawidłowo odzwierciedla obecny układ sił. Zespołowa siła Austrii jest większa, ale Polska ma lidera Kubackiego z mocnym wsparciem kilku kolegów.

To drugie miejsce, przed Niemcami, pokazało też konsekwencję trenera Thomasa Thurnbichlera, który wysłał na konkurs drużynowy żelazną trójkę: Kubacki, Żyła i Stoch, plus solidnego od tygodni Pawła Wąska. Oparł się pokusie postawienia na coraz lepszego Aleksandra Zniszczoła. Konkursów drużynowych w PŚ nie ma wiele (tej zimy tylko trzy), ale ćwiczyć trzeba, bo ten czwarty i najważniejszy odbędzie się podczas mistrzostw świata w Planicy.

Na kolejny weekend zawody Pucharu Świata przenoszą się do Japonii. Na skoczni Okurayama w Sapporo przewidziano trzy konkursy indywidualne. W piątek i sobotę przy świetle elektrycznym, zatem do oglądania w Polsce od 8.00 rano oraz niedzielny sporo wcześniej, co oznacza konkurencję dla tenisowego Australian Open – pierwsza seria zacznie się już o 2.00 w nocy z soboty na niedzielę.

Dla skoczków to czas długiej podróży do Azji i z powrotem oraz szybkie zmiany stref czasowych, gdyż w ostatnich dniach stycznia przewidziano pierwsze w sezonie loty w Bad Mitterndorf. Ci, którzy są blisko zdobycia wielkiej Kryształowej Kuli, podejmą ten wysiłek i polecą do Japonii.

Klasyfikacje

Puchar Świata:
1. Kubacki 1010 pkt;
2. Granerud 896;
3. A. Lanisek (Słowenia) 872;

5. Żyła 549;
8. Stoch 301;
25. Wąsek 117;
45. Habdas 10.

Puchar Narodów:
1. Austria 2781 pkt;
2. Polska 2405;
3. Norwegia 2171.

Powszechna opinia po niedzieli z Pucharem Świata w Zakopanem będzie taka, że na kaprysy wiatru siły nie ma, ale z narzekaniem przesadzać nie należy. Drużynowo najlepsi byli niezawodni Austriacy, a indywidualnie zwyciężył Granerud, który miał też najlepszą sumę not w zawodach zespołowych.

Na tym tle skoki Kubackiego były bardzo dobre, choć końcowe wrażenie mógł popsuć fakt, że po pierwszej serii niedzielnego konkursu Polak prowadził z dość znaczną przewagą nad Janem Hoerlem, Granerudem, Mariusem Lindvikiem i Stefanem Kraftem. W finale jednak, także z powodu nagłych podmuchów w plecy, tego miejsca nie obronił, ale niżej drugiego miejsca zepchnąć się nie dał, choć Kraft skoczył 145,5 m – to rekord zawodów.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Skoki narciarskie
Ryoyu Kobayashi skoczył 291 m. Rekord, który może zmienić skoki narciarskie
Materiał Promocyjny
Naszą siłą jest różnorodność
Skoki narciarskie
Kamil Stoch chce znów wygrywać. Ma w tym pomóc osobisty trener
Skoki narciarskie
Kamil Stoch z własnym trenerem. Polski Związek Narciarski wyraził zgodę
Skoki narciarskie
Konkurs lotów w Planicy. Kryształy były dla innych
Akcje Specjalne
Dekarbonizacja gospodarki bez wodoru będzie bardzo trudna
Skoki narciarskie
Planica. Ostatni kryształ dla Daniela Hubera, piękne loty Olka Zniszczoła
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży