Po tym, jak Tomasiak został polskim bohaterem igrzysk olimpijskich, było pewne, że będzie też jedną z gwiazd mistrzostw świata juniorów.
Już treningi w Lillehammer pokazały, że o złoto powinien bić się z broniącym tytułu Stephanem Embacherem. Obaj w pierwszej serii czwartkowego konkursu skoczyli po 98 m, ale Austriak z niższej belki i to on objął prowadzenie. Tuż za nimi był Amerykanin Jason Colby, który również lądował na 98. metrze.
Medal Kacpra Tomasiaka będzie miał konsekwencje dla reprezentacji
Wszystko wskazywało na to, że to właśnie ta trójka podzieli się miejscami na podium. I rzeczywiście po drugiej serii kolejność już się nie zmieniła. Colby i Tomasiak skoczyli bliżej – odpowiednio 96 i 97 m, a Embacher pofrunął po trzecie złoto MŚ juniorów z rzędu, uzyskując 98,5 m.
Czytaj więcej
W pełnym dramaturgii olimpijskim konkursie duetów Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek wywalczyli drugie miejsce. Trzech medali na igrzyskach nie mieliśmy...
Kilka tygodni potrafi zmienić wiele w życiu człowieka. W ciągu miesiąca 19-latek z Bystrej został trzykrotnym medalistą olimpijskim, mistrzem Polski i wicemistrzem świata juniorów.