Rywalizacja dwóch reprezentacji, po których spodziewano się więcej. W taki sposób można było opisać mecz Holandii z Katarem jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Wydawało się, że starcia grupowe będą dla Oranje spacerkiem, jednak tak się nie stało. Holendrzy po sporych męczarniach wygrali z Senegalem 2:0, a następnie zaledwie 1:1 zremisowali z Ekwadorem.
Katar już po porażce z reprezentacją z Ameryki Południowej wiedział, że ich debiut na mistrzostwach świata zakończy się na fazie grupowej. W rywalizacji z drużyną szkoleniowca Louisa van Gaala podopieczni Felixa Sancheza walczyli o dobre imię, stworzenie sensacji oraz nabranie doświadczenia.