Nigdy wcześniej mundial nie odbywał się w trzech krajach. Tylko raz – w 2002 r. – największa piłkarska impreza miała dwóch gospodarzy, ale nawet wtedy ceremonię otwarcia organizowała jedynie Korea Południowa, za to Japonia gościła finalistów.
Podczas niedawnych zimowych igrzysk olimpijskich centrum inauguracji był stadion San Siro w Mediolanie, ale mniejsze uroczystości odbywały się także równocześnie w Cortinie d'Ampezzo, Livigno i Predazzo.
Kto wystąpi podczas ceremonii otwarcia mundialu 2026?
FIFA poszła dalej niż MKOl. Skoro to największe mistrzostwa w historii (48 uczestników, 104 mecze, 16 miast-gospodarzy), to i otwarcie musi być z rozmachem.
Pierwsze show zorganizuje Meksyk. 11 czerwca, przed spotkaniem Meksyku z RPA, zaśpiewają m.in. popowy zespół Mana, zdobywca nagrody Grammy, oraz J Balvin. Dzień później w Toronto rywalizację Kanady z Bośnią i Hercegowiną poprzedzą m.in. występy Alanis Morissette i Michaela Buble, a w Los Angeles przed starciem USA z Paragwajem gwiazdą wydarzenia będzie Katy Perry.
Wszystkie koncerty, bo tak trzeba nazwać to, co planują gospodarze, rozpoczną się już półtorej godziny przed meczem.
Czytaj więcej
Mundial 2026 miał przynieść amerykańskim hotelom rekordowe obłożenie. Na dwa miesiące przed startem turnieju branża sygnalizuje jednak, że rezerwac...
Ceny biletów sprawiają jednak, że stać będzie na nie tylko nielicznych. Zaskoczenie wyraził nawet Donald Trump. Prezydent USA przyznał, że nie zapłaciłby 1 tys. dolarów za możliwość obejrzenia na żywo pierwszego spotkania swojej reprezentacji.
Jego przyjaciel, szef FIFA Gianni Infantino przekonywał jednak, że ceny są dostosowane do tamtejszego rynku, a 25 proc. wejściówek na fazę grupową można kupić za mniej niż 300 dolarów.
Są tacy, którzy korzystają z sytuacji i próbują się dorobić. Na platformie odsprzedaży FIFA wystawiono bilety za pięciocyfrowe kwoty, a cztery wejściówki na finał w New Jersey osiągnęły zawrotną sumę 2,3 mln dolarów. – To nie oznacza, że ktoś je kupi, ale jeśli tak się stanie, osobiście przyniosę mu hot doga i colę – deklaruje Infantino.