Palma wygrała trzy ostatnie edycje Ligi Mistrzów, choć nigdy nie była mistrzem Hiszpanii. W tym roku awansowała do finału czwarty raz z rzędu, po dramatycznym meczu półfinałowym z Étoile Lavalloise – Francuzi w pewnym momencie prowadzili już 6:1, ale roztrwonili całą przewagę, a rzuty karne lepiej egzekwowali faworyci. Sporting również do awansu potrzebował karnych – pokonał w ten sposób Jimbee Cartagena. 

W finale Sporting szybko objął prowadzenie, za sprawą bramki Diogo Santosa w czwartej minucie. W 18. minucie strzelec inauguracyjnego gola został wyrzucony z boiska z czerwoną kartką, ale nawet dwie minuty gry w przewadze nie pomogły Palmie doprowadzić do wyrównania. Wynik został ustalony w 36. minucie, gdy Hiszpanie podjęli ryzyko gry bez bramkarza, a Iwan Cziszkała tak skutecznie zaatakował Alissona, że ten przypadkowo skierował piłkę do własnej bramki. 

Czytaj więcej

Hiszpania wróciła na tron. Wielki finał na oczach szefa UEFA i legendy futbolu

To trzeci w historii triumf Sportingu w futsalowej Lidze Mistrzów – wcześniej klub z Lizbony w 2019 i 2021 r. W ostatnich dziesięciu sezonach tytuły najlepszej drużyny Europy dzielą między sobą zespoły z Hiszpanii i Portugalii. Ostatnim klubem spoza półwyspu iberyjskiego, który zwyciężył w tych rozgrywkach (wtedy jeszcze pod starą nazwą UEFA Futsal Cup), była w 2016 r. Gazprom-Jugra Jugorsk. 

W meczu o trzecie miejsce turnieju rozgrywanego w Pesaro we Włoszech, Étoile Lavalloise poniosło drugą porażkę po rzutach karnych – z Jimbee Cartagena. 

Mistrz Polski Piast Gliwice Futsal udział w Lidze Mistrzów zakończył na 1/8 finału, przegrywając dwumecz z FC Semey z Kazachstanu.