Weteran Sergio Busquets i młodzież

Hiszpanie od dekady nie wygrali dużego turnieju. Ale półfinał Euro 2020 pozwolił im uwierzyć, że po latach rozczarowań znów mogą nadejść lepsze czasy.

Publikacja: 16.11.2022 03:00

Pedri (z prawej) i Pablo Sarabia to nowa twarz Hiszpanii

Pedri (z prawej) i Pablo Sarabia to nowa twarz Hiszpanii

Foto: Stuart Franklin/AFP

Kiedy reprezentacja Hiszpanii zostawała mistrzem świata (2010), a potem na boiskach w Polsce i Ukrainie sięgała po drugi tytuł mistrzów Europy (2012), wydawało się, że jej dominacja będzie trwała przez lata.

Bolesne zderzenie z rzeczywistością nastąpiło jednak już w Brazylii (2014), Hiszpanów dopadła klątwa mistrzów i z mundialem pożegnali się po fazie grupowej. Na Euro 2016 i mundialu w Rosji (2018) co prawda wychodzili z grupy, ale odpadali już w 1/8 finału.

Przełomem było dopiero ubiegłoroczne Euro, chociaż początek turnieju nie wskazywał, że Hiszpanie będą mieli powody do świętowania. Najpierw był bezbramkowy remis ze Szwecją, następnie remis z Polską (1:1), wreszcie wysokie zwycięstwo nad Słowacją (5:0), które otworzyło bramy do fazy pucharowej.

Piłkarze Luisa Enrique pokonali w niej najpierw do dogrywce Chorwację, potem po rzutach karnych Szwajcarię, aż w końcu – również po konkursie jedenastek – przegrali z Włochami.

Kilka miesięcy później Hiszpanie dotarli do finału Ligi Narodów, a najlepszym zawodnikiem turnieju wybrano Sergio Busquetsa. To dziś jedyny kadrowicz, który łączy stare czasy z nowymi i pamięta wygrany finał mundialu 2010 z Holandią.

Czytaj więcej

„Historia mundiali”, „Operacja mundial” i „Czerwona kartka”. O miłości do piłki, Katarze i korupcji

Znów bez Ramosa

Drugim mógł być Sergio Ramos. Uporał się z problemami zdrowotnymi, gra regularnie w Paris Saint-Germain i miał prawo liczyć, że pojedzie na swój piąty mundial. Luis Enrique – podobnie jak na Euro – uznał jednak, że zespół poradzi sobie bez niego.

Hiszpańskie media uważają, że selekcjoner nie chciał ryzykować zepsucia atmosfery, jeśli będzie musiał posadzić Ramosa na ławce, choć sam zainteresowany zaznaczał, że rolę rezerwowego przyjąłby z pokorą. Pojawiła się też teoria, że Enrique wolał uniknąć nacisków, by gwiazdor PSG wychodził w podstawowym składzie podczas turnieju organizowanego przez kraj, który sponsoruje jego klub.

„Wyjazd do Kataru był jednym z moich wielkich marzeń. Niestety, będę musiał obejrzeć mistrzostwa w domu. Jest ciężko, ale reprezentacji życzę wszystkiego najlepszego” – zachował klasę obrońca PSG, komentując powołania w mediach społecznościowych.

Nie jest jedynym pominiętym. W kadrze zabrakło miejsca dla innych weteranów – bramkarza Manchesteru United Davida de Gei czy pomocnika Liverpoolu Thiago Alcantary, ale to jednak Ramos może czuć się najbardziej rozczarowany. W to, że do Kataru poleci Gerard Pique, który znajdował się na szerokiej liście, lecz niedawno podjął decyzję o zakończeniu kariery w Barcelonie, wierzyli tylko nieliczni.

W ślady Iniesty

Selekcjoner postawił na młodość. Połowa piłkarzy nie przekroczyła 25. roku życia, a twarzą tej nowej Hiszpanii jest nastolatek Pedri.

Kolega Roberta Lewandowskiego z Barcelony miał osiem lat, kiedy Hiszpanie triumfowali na mundialu w RPA. Zwycięską bramkę w dogrywce zdobył wtedy Andres Iniesta.

– Oglądałem ten mecz z rodziną na Teneryfie. Kiedy Andres strzelił gola, zapanowało szaleństwo. Wszyscy podskakiwaliśmy i płakaliśmy ze wzruszenia. Mam nadzieję, że uda nam się dać kibicom ponownie taką radość – przyznaje Pedri w rozmowie z dziennikiem „Marca”.

Mimo że podczas mistrzostw w Katarze będzie obchodził 20. urodziny, ma już ogromny wpływ na grę reprezentacji i imponuje dojrzałością. Po Euro odebrał nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika, następnie trofeum Golden Boy (plebiscyt „Tuttosport”) i Raymonda Kopy („France Football”). Coraz częściej porównywany jest do Iniesty.

– Andres jest niesamowity i w wielu kwestiach się na nim wzoruję, ale wiem, że muszę pozostać sobą. Nigdy nie miałem okazji poznać go osobiście, kilka razy rozmawialiśmy na Instagramie. Kiedy byłem kontuzjowany, napisał do mnie, bym zachował spokój – opowiada Pedri, który obiecał, że jeśli Hiszpania sięgnie po trofeum, ogoli głowę.

Czytaj więcej

Szef FIFA chce zawieszenia broni na Ukrainie na czas mundialu

Barcelona rządzi

W kadrze będzie się czuł jak w klubie, bo prawie co trzeci powołany jest piłkarzem Barcelony, czyli lidera ligi hiszpańskiej. Do pomocy Pedri będzie miał Gaviego, Ansu Fatiego czy Ferrana Torresa, czyli wszystkich tych piłkarzy, którymi po przyjściu do Katalonii zachwycał się Lewandowski.

Na co stać tę młodą Hiszpanię, powinien pokazać już mecz z Niemcami (27 listopada). Cztery dni wcześniej czeka ją spotkanie z Kostaryką, a na koniec rozgrywek grupowych starcie z Japonią (1 grudnia).

Kadra Hiszpanii na mundial

Bramkarze

David Raya (Brentford)

Robert Sanchez (Brighton)

Unai Simon (Athletic Bilbao)

Obrońcy

Jordi Alba (Barcelona)

Cesar Azpilicueta (Chelsea)

Dani Carvajal (Real Madryt)

Eric Garcia (Barcelona)

Jose Gaya (Valencia)

Hugo Guillamon (Valencia)

Aymenic Laporte (Manchester City)

Pau Torres (Villarreal)

Pomocnicy

Sergio Busquets (Barcelona)

Gavi (Barcelona)

Koke (Atletico Madryt)

Marcos Llorente (Atletico Madryt)

Pedri (Barcelona)

Rodri (Manchester City)

Carlos Soler (Paris Saint-Germain)

Napastnicy

Marco Asensio (Real Madryt)

Ansu Fati (Barcelona)

Alvaro Morata (Atletico Madryt)

Dani Olmo (RB Lipsk)

Yeremy Pino (Villarreal)

Pablo Sarabia (Paris Saint-Germain)

Ferran Torres (Barcelona)

Nico Williams (Athletic Bilbao)

Kiedy reprezentacja Hiszpanii zostawała mistrzem świata (2010), a potem na boiskach w Polsce i Ukrainie sięgała po drugi tytuł mistrzów Europy (2012), wydawało się, że jej dominacja będzie trwała przez lata.

Bolesne zderzenie z rzeczywistością nastąpiło jednak już w Brazylii (2014), Hiszpanów dopadła klątwa mistrzów i z mundialem pożegnali się po fazie grupowej. Na Euro 2016 i mundialu w Rosji (2018) co prawda wychodzili z grupy, ale odpadali już w 1/8 finału.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Mundial 2022
Influencer świętował na murawie po zwycięstwie Argentyny. FIFA prowadzi dochodzenie
Mundial 2022
Messi wskrzesza przeszłość. Przed Argentyną otwiera się szansa na lepsze jutro
Mundial 2022
Hubert Kostka: Idźmy argentyńską drogą
Mundial 2022
Szymon Marciniak: Z dżungli na salony
Mundial 2022
Stefan Szczepłek o finale mundialu: Tylko w piłce takie rzeczy