Zapowiadane opady deszczu — a więc także idąca za tym możliwość zalania toru — sprawiły, że organizatorzy imprezy zweryfikowali terminarz imprezy i przyspieszyli walkę o medale. Pierwsze przejazdy odbyły się już w środę, czyli dzień wcześniej, niż zakładano. Polakom ten fakt przyniósł dużo radości, bo swój piąty w karierze medal mistrzostw Europy wywalczyła Zwolińska.
25-latka sięgnęła po srebro w kayak cross sprincie, czyli konkurencji, która podczas najważniejszej kontynentalnej imprezy debiutuje. Liderka polskiej reprezentacji pokonała trasę z drugim wynikiem, tracąc 0,22 sekundy do zwyciężczyni Szwajcarki Aleny Marx. Trzecia była Francuzka Camille Prigent.