Polacy bez formy

W dzisiejszym konkursie wystartuje tylko dwóch Polaków: Adam Małysz i Kamil Stoch. Dalej od rekordu norweskiej skoczni skakali Fin Matti Hautamaeki i Austriak Gregor Schlierenzauer. Kwalifikacje wygrał kolejny Fin Harri Olli

Publikacja: 06.12.2008 01:46

Matti Hautamaeki pierwszy skoczył na zmodernizowanej skoczni Granasen 139 m i wymazał stary rekord A

Matti Hautamaeki pierwszy skoczył na zmodernizowanej skoczni Granasen 139 m i wymazał stary rekord Adama Małysza

Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak

Gdy w marcu 2001 r. Małysz uzyskał na dużej skoczni w Trondheim 138,5 m, trener Apoloniusz Tajner chwytał się za głowę, bo był to skok 7,5 m za ostatnią czerwoną linię wyznaczającą rozmiar skoczni.

Oglądaliśmy jeden z najładniejszych rekordów Polaka podkreślony efektownym zwycięstwem w konkursie. Przez lata nikt nie mógł się zbliżyć do tego wyniku. Norweg Daniel Forfang skoczył wprawdzie w 2005 r. 140 m w zawodach nieoficjalnych i dwa razy inni skoczkowie lądowali dalej, ale z upadkiem, więc rekord przetrwał do piątku wieczorem i dopiero przebudowa skoczni dała szansę na poprawienie wyniku Małysza.

Pierwszym, który skoczył pół metra dalej, był Matti Hautamaeki – w drugim skoku treningowym osiągnął 139 m. Fin także skoczył daleko w pierwszej serii (137,5 m), dorównał mu tylko Martin Schmitt.

Kwalifikacje wygrał Harri Olli, ten, który sprawiał Finom ostatnio trudności wychowawcze, ale w porę wrócił na dobrą drogę i do kadry nowego trenera Janne Väätäinena. Olli skoczył 137,5 m, za nim był Anders Jacobsen z Norwegii, potem Matti Hautamaeki.

Własna skocznia przede wszystkim pomogła Norwegom. Mika Kojonkoski nie musiał się wstydzić jak w Kuusamo. Pięknie skoczył powołany z rezerw Sigurd Pettersen. Zawody zamieniły się w walkę norwesko-fińską, bo najlepsi Austriacy z racji wysokich miejsc w PŚ nie musieli uczestniczyć w kwalifikacjach.

Nic się nie zmieniło od Kuusamo z formą polskich skoczków. Małysz był 13. (129 m), ale gdyby dodać skoki zwolnionych z kwalifikacji, to spadłby o jakieś pięć – sześć pozycji. Stoch skoczył 123 m i do ostatniej chwili musiał martwić się o awans. Pozostała dwójka – Marcin Bachleda i Łukasz Rutkowski – nie przeskoczyła 120 m. Tę słabość zapowiadały także pierwsze oficjalne skoki treningowe na powiększonej skoczni Granasen. Nie było się z czego cieszyć po próbach Bachledy (120 i 122 m), Stocha (117,5 i 123,5) i Rutkowskiego (111,5 i 121,5). Szacunek budziły skoki powyżej 130 m i było ich dużo, kilkanaście w każdej serii, w tej grupie był tylko mistrz z Wisły, który osiągnął 130,5 i 131,5 m.

Jeśli skoczkowie mogli się w piątek na coś skarżyć, to tylko na mróz, do -15 st. Dziś i w niedzielę ta przeszkoda ma zniknąć, ma być tylko -5 stopni i w dzień słońce zza chmur.

Transmisje z obu konkursów w TVP 1 i Eurosporcie w sobotę o 16.00, w niedzielę o 13,45.

[ramka][b]Kwalifikacje: [/b]

1. H. Olli (Finlandia) 141,1 pkt (137,5 m); 2. A. Jacobsen (Norwegia) 138,0 (135,5); 3. M. Hautamaeki (Finlandia) 137,9 (136); 4. M. Eggenhofer (Austria) 135,2 (134,5); 5. D. Ito (Japonia) 134,3 (134); 6. S. Pettersen (Norwegia) 133,7 (134,5); 7. R. K. Elverum (Norwegia) 133,4 (133,5); 8. J. R. Evensen (Norwegia) i E. Chedal (Francja) po 130,2 (132); 10. R. Ljoekelsoey (Norwegia) 129,4 (131);... 13. A. Małysz 125,3 (129); 38. K. Stoch 109,5 (123); 45. M. Bachleda 102,2 (119,5); 49. Ł. Rutkowski (wszyscy Polska) 98,7 (117).

[b]Klasyfikacja PŚ:[/b]

1. S. Ammann (Szwajcaria) 100 pkt, 2. W. Loitzl 80, 3. G. Schlierenzauer 60, 4. T. Morgenstern (wszyscy Austria) 50, 5. A. Bardal (Norwegia) 45, 6. M. Koch 40 (Austria), 7. A. Kuettel (Szwajcaria) 36, 8. F. Yumoto (Japonia) 32, 9. V. Larinto (Finlandia) 29, 10. S. Tochimoto (Japonia) 26,... 14. Małysz 18, 29. Bachleda 2[/ramka]

[srodtytul]Startuje Kowalczyk[/srodtytul]

Dziś w La Clusaz (Francja) w kolejnym biegu PŚ wystartuje Justyna Kowalczyk. Dystans 15 km, styl dowolny. To pierwszy taki bieg w tym sezonie. Polka jest czwarta w klasyfikacji pucharowej.

Gdy w marcu 2001 r. Małysz uzyskał na dużej skoczni w Trondheim 138,5 m, trener Apoloniusz Tajner chwytał się za głowę, bo był to skok 7,5 m za ostatnią czerwoną linię wyznaczającą rozmiar skoczni.

Oglądaliśmy jeden z najładniejszych rekordów Polaka podkreślony efektownym zwycięstwem w konkursie. Przez lata nikt nie mógł się zbliżyć do tego wyniku. Norweg Daniel Forfang skoczył wprawdzie w 2005 r. 140 m w zawodach nieoficjalnych i dwa razy inni skoczkowie lądowali dalej, ale z upadkiem, więc rekord przetrwał do piątku wieczorem i dopiero przebudowa skoczni dała szansę na poprawienie wyniku Małysza.

Pozostało jeszcze 80% artykułu
Inne sporty
Polacy szykują się do sezonu. Wrócą na olimpijski tor
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Inne sporty
Gwiazdy szachów znów w Warszawie. Zagrają Jan-Krzysztof Duda i Alireza Firouzja
kajakarstwo
Klaudia Zwolińska szykuje się do nowego sezonu. Cel to mistrzostwa świata
Kolarstwo
Strade Bianche. Tadej Pogacar upada, ale wygrywa
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Kolarstwo
Trwa proces lekarza, który wspierał kolarzy. Nie zawsze były to legalne sposoby
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?