Nasze gorące uczucia do skoków mają uzasadnienie, lecz nie przesłonią faktu, że dla najsilniejszych nacji w sportach zimowych klasyka narciarstwa to biegi – w mistrzostwach dają najwięcej (czyli połowę) medali.
Wydarzenia tej zimy nie dały jednak wielu okazji do porównań i nie wzbudzały wielkich emocji. Powód był oczywisty – z przyczyn koronawirusowych biegowa ekipa Norwegii opuściła Tour de Ski i wiele zawodów Pucharu Świata, nie było jak dawniej okazji do ciągłego sprawdzania i potwierdzania siły Therese Johaug, Johannesa Hoesflota Klaeobo i innych sław. Na mistrzostwa w Oberstdorfie przyjadą już jednak wszyscy.