Reklama

Jest sprawiedliwie

- Cieszę się ze srebrnego medalu. Co roku jest lepiej. Może w przyszłym będzie jeszcze lepiej i uda się zdobyć złoto? - mówi Tomasz Gollob

Publikacja: 18.10.2009 12:12

Tomasz Gollob

Tomasz Gollob

Foto: Fotorzepa, Roman Bosiacki

[b]Rz: Bardzo się Pan zdenerwował po faulu Nickiego Pedersena w półfinale... [/b]

[b]Tomasz Gollob:[/b] Moje zdenerwowanie było podwójne. Prowadziłem i powinien mnie puścić, a on mnie potrącił. Za drugim razem było tak samo. Niemniej cieszę się ze srebrnego medalu. Co roku jest lepiej. Może w przyszłym będzie jeszcze lepiej i uda się zdobyć złoto?

[b]Po zwycięstwie w Terenzano cały czas mówił Pan, że nie ma szans na dogonienie Crumpa. To była tylko zasłona dymna, czy naprawdę Pan w to nie wierzył?[/b]

Crump zasłużył na mistrzostwo świata. Zabieranie medalu w momencie, gdy prowadził i ma kontuzję, to byłoby przykre. Zdawałem sobie sprawę, że odrobienie 17 punktów, to jak wygrana w totolotka. Nawet, jeśli wywalczyłbym maksymalną liczbę punktów i tak bym nie zdobył złota. Bardzo chciałem srebra. To był główny cel. Co by mi dało, gdybym walczył o złoto, a został z brązem. Przygotowywałem się do walki z Emilem.

[b]Jak Pan myśli, czego zabrakło, żeby zdobyć złoto?[/b]

Reklama
Reklama

Ciężka praca to jest klucz do zwycięstwa. W tym roku pracowałem raz lepiej, raz gorzej. I do końca wierzyłem, że medal zdobędę. Nie sądziłem tylko, że Emil będzie jeździł tak świetnie i będzie tak długo stawiać opór. Dopiero w Terenzano go przegoniłem, ale dziś znów były nerwy do końca. Modliłem się, żeby w ostatnim starcie części zasadniczej dobrze puścić sprzęgło.

[b]Ma Pan sobie coś do zarzucenia w przekroju całego sezonu?[/b]

Wiele rzeczy jest takich, których nie przewidziałem. Najpierw Goeteborg, gdzie miałem defekt, później było Vojens, gdzie sędzia podjął kontrowersyjną decyzję i nie mogłem kontynuować jazdy. Potem była sytuacja z Nickim Pedersenem w Krsko, podobnie jak dzisiaj.

[b]Kto był bardziej wzruszony na podium Pan czy Wiktoria?[/b]

Każde dziecko jest tak kochane, to pójdzie za rodzicem w ogień. Rodzina, córka, żona mnie wspierają i to daje więcej mocy i chęci do walki.

[b]Odnosi Pan sukcesy w sporcie indywidualnym, następców nie widać. Czuje się Pan trochę jak Adam Małysz?[/b]

Reklama
Reklama

Cieszę się, że jestem w gronie takich zawodników jak Małysz. Zajęło mi to dwadzieścia lat.

[b]Jesteście w tym sezonie z Crumpem na remis.[/b]

Podzieliliśmy się sukcesami: on jest mistrzem świata indywidualnie, ja w drużynie. Jest sprawiedliwie.

[ramka][b]Wypowiedź Jasona Crumpa [/b]

Jestem mistrzem świata i to trzykrotnym. Ciężko jest walczyć z tak świetnymi zawodnikami, jak Tomasz Gollob czy Tony Rickardson. A teraz nadciągają nastolatkowie. Ostatnie tygodnie dla mnie były ciężkie, ale kontuzje są częścią sportu. Trzeba tylko umieć się po nich podnosić szybko. Niejednokrotnie jeździmy z kontuzjami. Już zapomniałem o tym bólu, który czułem we Włoszech. Warto było dla tego tytułu.[/ramka]

Sport
Turniej Czterech Skoczni, Premier League, koszykówka. Co obejrzeć w Sylwestra i Nowy Rok?
Sport
Iga Świątek, Premier League i NBA. Co obejrzeć w święta?
Sport
Ślizgawki, komersy i klubowe wigilie, czyli Boże Narodzenia polskich sportowców
Sport
Wyróżnienie dla naszego kolegi. Janusz Pindera najlepszym dziennikarzem sportowym
Sport
Klaudia Zwolińska przerzuca tony na siłowni. Jak do sezonu przygotowuje się wicemistrzyni olimpijska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama