[b]Rz: Bardzo się Pan zdenerwował po faulu Nickiego Pedersena w półfinale... [/b]
[b]Tomasz Gollob:[/b] Moje zdenerwowanie było podwójne. Prowadziłem i powinien mnie puścić, a on mnie potrącił. Za drugim razem było tak samo. Niemniej cieszę się ze srebrnego medalu. Co roku jest lepiej. Może w przyszłym będzie jeszcze lepiej i uda się zdobyć złoto?
[b]Po zwycięstwie w Terenzano cały czas mówił Pan, że nie ma szans na dogonienie Crumpa. To była tylko zasłona dymna, czy naprawdę Pan w to nie wierzył?[/b]
Crump zasłużył na mistrzostwo świata. Zabieranie medalu w momencie, gdy prowadził i ma kontuzję, to byłoby przykre. Zdawałem sobie sprawę, że odrobienie 17 punktów, to jak wygrana w totolotka. Nawet, jeśli wywalczyłbym maksymalną liczbę punktów i tak bym nie zdobył złota. Bardzo chciałem srebra. To był główny cel. Co by mi dało, gdybym walczył o złoto, a został z brązem. Przygotowywałem się do walki z Emilem.
[b]Jak Pan myśli, czego zabrakło, żeby zdobyć złoto?[/b]