Kacper Woryna to wnuk Antoniego Woryny, pierwszego w historii polskiego medalisty indywidualnych mistrzostw świata w 1966 r. 29-latek w tym roku debiutuje w regularnej obsadzie Grand Prix – do tej pory miał okazję do występów w tym cyklu tylko okazjonalnie, gdy otrzymywał „dziką kartę”. W Landshut rozkręcał się z wyścigu na wyścig. W swoim pierwszym biegu przywiózł jeden punkt, w drugim dwa, w trzecim wygrał, a w czwartym, podpuszczony przez rywala, wjechał w taśmę. Wykluczenie go nie zdeprymowało. W ostatnim biegu części zasadniczej dojechał na drugim miejscu i zakwalifikował się do półfinału.
Zadanie miał tam trudne, bo o awans do finału rywalizował z trzema Australijczykami, w tym aktualnym srebrnym medalistą, Bradym Kurtzem. Polak, startując z drugiego pola, zamknął Kurtza na wejściu w pierwszy łuk i gdy reszta „kangurów” zajęła się walką między sobą, niezagrożony pognał do mety.
Grand Prix w Landshut: wyniki. Kacper Woryna wygrał, Bartosz Zmarzlik trzeci
Faworytem finału był jednak Dan Bewley. Brytyjczyk w fazie zasadniczej wywalczył komplet punktów, szczególnie imponując w swoim ostatnim biegu. Ze startu wyjechał ostatni, miał kilkanaście metrów straty do rywali, ale mądrą jazdą konsekwentnie przebijał się do przodu. Prowadzącego Andžejsa Ļebedevsa minął na samej mecie, ledwo wciskając się między rywala a bandę.
Bieg 19. był jednak wyjątkiem od reguły. Przez pierwszą część zawodów z toru wiało nudą, a końcowa kolejność rozstrzygała się już po pierwszym łuku. Trudny, pełen pułapek tor w Landshut nie sprzyjał ściganiu, a mijanek było jak na lekarstwo.
W finale jednak ich nie zabrakło. Start należał do Brytyjczyków – Bewleya i Roberta Lamberta, którzy jednak skupili się na sobie i otworzyli szansę przed Woryną. Ten na drugim łuku pierwszego okrążenia wywiózł Bewleya, nie zostawił mu miejsca przy bandzie, przez co 26-latek przez chwilę spadł nawet na trzecie miejsce. Dysponował w sobotę taką szybkością, że uporał się z Bartoszem Zmarzlikiem, ale na dogonienie Woryny nie miał już szans. Obrońca tytułu musiał jeszcze walczyć z nacierającym Lambertem, ale wyszedł z tego zwycięsko.
Kacper Woryna jest jedenastym w historii Polakiem, który wygrał rundę Grand Prix. – Ten pierwszy raz, pierwsza wygrana, smakuje wyjątkowo. On jeszcze chyba nie wie, co czuje – powiedział Zmarzlik przed kamerami Eurosportu o triumfatorze z Landshut. Woryna sam przyznał, że musi najpierw ochłonąć. – Spokojnie, jeszcze dziewięć rund do końca. Pierwsze śliwki – robaczywki – żartował. – Jest fajnie, ale praca się nie kończy dzisiaj – dodał rodowity Rybniczanin.
Woryna zwracał na siebie uwagę już jako junior – w 2014 r. stanął na podium Brązowego Kasku i wywalczył srebro Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów, rok później sięgnął po Srebrny Kask. Najtrudniejszy moment kariery przeżył w maju 2016 r. – w ligowym meczu ROW-u Rybnik z Unią Tarnów uczestniczył w wypadku, w wyniku którego zmarł młodzieżowiec gości, Krystian Rempała. Kilka lat później przyznał, że zmagał się wtedy z depresją, z której wyszedł m.in. z pomocą psychologa.
W macierzystej drużynie jeździł do 2021 r., kiedy zdecydował się na zmianę barw, wybierając Włókniarza Częstochowę. Od tego roku jest żużlowcem Motoru Lublin. Przez kilka sezonów nad Woryną wisiała jednak etykietka solidnego ligowego rzemieślnika, zawodnika drugiej linii – dotąd tylko raz jego średnia w PGE Ekstralidze przekroczyła 2 punkty na bieg. Sezon 2026 zaczął się dla Rybniczanina znakomicie. W kwietniu wygrał w Opolu prestiżowy turniej o Złoty Kask, a wyższą od niego średnią w Ekstralidze ma obecnie tylko Zmarzlik.
Kolejna runda Grand Prix za trzy tygodnie w Pradze.
Grand Prix Niemiec w Landshut
Wyniki
1. Kacper Woryna (Polska) 11+3 (1,2,3,t,2,3) – 20 pkt. GP
2. Dan Bewley (Wielka Brytania) 17 (3,3,3,3,3,2) – 18
3. Bartosz Zmarzlik (Polska) 12 (2,2,2,2,3,1) – 16
4. Robert Lambert (Wielka Brytania) 9+3 (3,1,0,2,3,0) – 14
5. Fredrik Lindgren (Szwecja) 8+2 (1,2,1,3,1) – 12
6. Jason Doyle (Australia) 7+2 (1,3,0,2,1) – 11
7. Patryk Dudek (Polska) 9+1 (3,0,2,1,3) – 10
8. Jack Holder (Australia) 7+1 (3,1,2,0,1) – 9
9. Brady Kurtz (Australia) 10+0 (2,3,0,3,2) – 8
10. Dominik Kubera (Polska) 6+0 (0,3,2,1,0) – 7
11. Nazar Parnicki (Ukraina) 6 (1,0,3,1,1) – 6
12. Andžejs Ļebedevs (Łotwa) 6 (2,1,1,0,2) – 5
13. Norick Blödorn (Niemcy) 6 (0,1,1,2,2) – 4
14. Max Fricke (Australia) 5 (0,2,0,3,0) – 3
15. Michael Jepsen Jensen (Dania) 4 (0,0,3,1,0) – 2
16. Leon Madsen (Dania) 3 (2,0,1,0,0) – 1
17. Kevin Wölbert (Niemcy) 0 (0)