Po czterech latach z Warner Bros. Discovery w roli promotora Speedway Grand Prix, od tego sezonu cyklem zarządza brytyjska firma Mayfield Sports Events Ltd, która podpisała kontrakt z FIM do 2031 r. WBD zostaje globalnym nadawcą i to dzięki tej spółce zawody będzie można oglądać w Eurosporcie 3, Playerze i HBO Max.  

Mayfield to ekipa z bogatym dorobkiem w sportach motorowych – pracowała m.in. z zespołami Formuły 1, a jeśli chodzi o żużel, organizowała rundy SGP w Cardiff. Założyciel firmy Richard Coleman zapowiada postawienie na kontakt z kibicem i unowocześnienie formatu, ale samo wejście Mayfield w buty WBD szybko wywołało pierwsze emocje. 

Czytaj więcej

Pogrom i deklasacja na inaugurację żużlowej PGE Ekstraligi

Już po zmianie promotora tzw. stałą dziką kartę w cyklu na sezon 2026 otrzymał Tai Woffinden. Trzykrotny mistrz świata cały 2025 rok spędził na rehabilitacji po koszmarnym wypadku w Krośnie. Choć już wcześniej przestał zachwycać, dostał kolejną „drugą szansę” w Grand Prix. Decyzja podzieliła środowisko – przeciwnicy argumentowali, że żużlowiec, który nie pojechał w żadnych oficjalnych zawodach przez ponad rok, nie powinien wskakiwać do elity z marszu, kosztem obiecującej młodzieży, np. Amerykanina Luke'a Beckera czy aktualnego mistrza świata juniorów Nazara Parnickiego. 

Sam Brytyjczyk jeszcze w styczniu stanowczo dementował pogłoski o wycofaniu się, krytykował dywagujących o tym dziennikarzy i przekonywał, że jest spokojny o swoje zdrowie. Półtora miesiąca przed inauguracją zmienił zdanie. W połowie marca ogłosił, że jednak nie skorzysta z dzikiej karty i skoncentruje się na dalszej odbudowie formy. Nieoficjalnie ma obiecaną przepustkę do cyklu za rok.  

Pierwszy Ukrainiec w Grand Prix na żużlu. Rosjanie czekają 

Beneficjentem zamieszania okazał się Parnicki. 19-latek jako pierwszy rezerwowy automatycznie wskoczył w miejsce Woffindena, stając się pierwszym Ukraińcem w historii, który będzie pełnoprawnym uczestnikiem cyklu Grand Prix.  

Czytaj więcej

Chińczycy wjeżdżają do świątyni motorsportu. Chery szykuje się na 24h Le Mans

Otwarte pozostaje natomiast pytanie o Rosjan z polskimi paszportami – Artioma Łagutę i Emila Sajfutdinowa. – Sport i polityka to dwie różne rzeczy – stwierdził Coleman i zadeklarował, że chciałby obu zawodników widzieć w cyklu. Nowy szef SGP od razu jednak zastrzegł, że decyzja w tej sprawie nie należy do niego, a przede wszystkim do polskiej federacji. – Z perspektywy promotora mogę powiedzieć, że zainteresujemy się tym, czy jest jakaś możliwość, aby Sajfutdinow i Łaguta jednak trafili do Grand Prix. Przypominam, że jestem od niedawna w żużlu i trudno było od razu załatwić tę sprawę – powiedział w rozmowie z magazynem „Speed Week”.  

– Jeśli są takie plany, niech najpierw ze mną się skontaktują – odpowiedział mu niedawno poprzez WP Sportowe Fakty Sajfutdinow. – Mam ambicje, by zostać mistrzem świata. (…) To jednak nie jest takie proste, że dziś zabronią, a jutro pozwolą. Trzeba na spokojnie usiąść. Nie tylko oni. Ja też muszę usiąść i przegadać to z rodziną, z teamem – zauważył.  

Grand Prix na żużlu 2026 bez PGE Narodowego 

Tegoroczny kalendarz obejmuje dziesięć rund w siedmiu krajach. W Polsce już tradycyjnie odbędą się trzy – 20 czerwca we Wrocławiu, 1 sierpnia (po raz pierwszy w historii) w Łodzi na Motoarenie, a 26 września finałowa odsłona w Toruniu.  

W kalendarzu zabrakło natomiast Gorzowa, a co istotniejsze – Warszawy. PGE Narodowy w tym roku skupi się na finale Drużynowego Pucharu Świata 29 sierpnia. Przedstawiciele Polskiego Związku Motorowego, organizatora stołecznej rundy, już wcześniej zapowiadali, że przerwa od Grand Prix nie oznacza definitywnego pożegnania z cyklem.  

Na tę chwilę jednak po raz pierwszy od 2000 r. ani jedna runda mistrzostw świata nie odbędzie się na tzw. sztucznym torze, wybudowanym na wielotysięcznym stadionie (nie licząc przerwy związanej z pandemią covid-19 w latach 2020-2021). Plusem jest to, że w przeciwieństwie do Warner Bros Mayfield przynajmniej nie roztacza mocarstwowej wizji ekspansji żużla na nowe kontynenty, choć Coleman ma nadzieję na powrót do Australii.  

Czterech Polaków w Grand Prix 2026 

W Grand Prix pojedzie w tym roku czterech Polaków. Bartosz Zmarzlik staje przed szansą sięgnięcia po siódmy tytuł mistrza świata. Już w zeszłym roku polski „F-16” wyrównał rekord Ivana Maugera i Tony'ego Rickardssona, teraz ma szansę na zapisanie się jako najlepszy żużlowiec w historii. Drugi z biało-czerwonych w stawce to Dominik Kubera, który po słabszej końcówce poprzedniego sezonu ma sporo do udowodnienia, choć utrzymał miejsce dzięki triumfowi w GP Challenge w duńskim Holsted.  

Kacper Woryna

Kacper Woryna

Foto: PAP/Wojtek Jargiło

Z tego samego turnieju przepustkę wywalczył Kacper Woryna – absolutny debiutant, wnuk Antoniego Woryny – pierwszego Polaka, który wywalczył medal indywidualnych mistrzostw świata (w 1966 r.). Czwarty Polak to Patryk Dudek. Wraca do cyklu po dwóch sezonach przerwy – bilet wywalczył, wygrywając cykl Tauron SEC i zostając pierwszym Polakiem w historii ze złotem mistrzostw Europy. Ma już na koncie wicemistrzostwo świata w 2017 r.  

Grand Prix Niemiec w Landshut sobota 2 maja godz. 19.00 transmisja w Eurosporcie 3, Playerze oraz w HBO Max 

Kalendarz Speedway Grand Prix 2026: 

  • 2 maja - Landshut (Niemcy)
  • 23 maja - Praga (Czechy)
  • 5 czerwca - Manchester (Wielka Brytania)
  • 6 czerwca - Manchester (Wielka Brytania)
  • 20 czerwca - Wrocław (Polska)
  • 11 lipca - Malilla (Szwecja)
  • 1 sierpnia - Łódź (Polska)
  • 8 sierpnia - Ryga (Łotwa)
  • 12 września - Vojens (Dania)
  • 26 września - Toruń (Polska)

Lista uczestników Speedway Grand Prix 2026: 

  1. Bartosz Zmarzlik (Polska)
  2. Brady Kurtz (Australia)
  3. Dan Bewley (Wielka Brytania)
  4. Fredrik Lindgren (Szwecja)
  5. Jack Holder (Australia)
  6. Andžejs Ļebedevs (Łotwa)
  7. Robert Lambert (Wielka Brytania)
  8. Dominik Kubera (Polska)
  9. Kacper Woryna (Polska)
  10. Leon Madsen (Dania)
  11. Michael Jepsen Jensen (Dania)
  12. Patryk Dudek (Polska)
  13. Max Fricke (Australia)
  14. Jason Doyle (Australia)
  15. Nazar Parnicki (Ukraina)
  16. dzika karta – w Landshut Norick Blödorn (Niemcy)