Jeszcze kilka tygodni temu nikt nie spodziewał się, że tyle radości na tegorocznym French Open da nam inna Polka, niż Iga Świątek. Okazało się jednak, że kciuki przyjdzie nam trzymać za jej rówieśniczkę i przyjaciółkę – Maję Chwalińską, pierwszą w erze open zawodniczkę, która dotarła z kwalifikacji aż do finału Roland Garros (w 2021 r. Emma Raducanu przebyła podobną drogę w US Open i triumfowała w Nowym Jorku).

Wicemistrzyni wielkoszlemowego turnieju w Paryżu wylądowała w Warszawie

W poniedziałek po godzinie dziewiątej rano Maja Chwalińska wylądowała w Warszawie, gdzie spotkała się z kibicami. A ci na Lotnisko Chopina w stolicy przybyli tłumnie – chcieli bowiem podziękować polskiej zawodniczce za ostatnie tygodnie emocji podczas słynnego turnieju, rozgrywanego w Paryżu. 

Jej lot – zamiast klasycznego alfanumerycznego kodu – został nazwany na jej cześć: LOTMAJA. Przez chwilę był on najczęściej śledzonym lotem w aplikacji Flightradar24.

O godzinie 14.00 odbyć się ma także konferencja prasowa Mai Chwalińskiej. Później tenisistka będzie mogła udać się na zasłużone wakacje. – Potrzebuję kilku dni, żeby odpocząć i się zresetować. Wyjeżdżam za granicę – mówiła wcześniej. 

Czytaj więcej

Sukces Chwalińskiej otwiera worek z pieniędzmi. Firmy dostrzegły nową gwiazdę

Wielki sukces Mai Chwalińskiej na Roland Garros

24-letnia Maja Chwalińska w finale French Open w Paryżu przegrała z rozstawioną z numerem ósmym rosyjską tenisistką Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6Mimo rangi wydarzenia, wychodząc na najważniejszy mecz w życiu na jednym z największych stadionów na świecie, wyglądała na bardzo spokojną.

Podczas finału Maję dopingowała cała Polska – miliony przed telewizorami, w salach kinowych i w strefach kibica. Kciuki trzymało też środowisko tenisowe i mistrzowie polskiego sportu: Kamil Stoch, Adam Małysz, Anita Włodarczyk, Robert Korzeniowski, Justyna Kowalczyk, Maja Włoszczowska, Bartosz Zmarzlik i wielu innych.

Łącznie Maja rozegrała 10 meczów, 21 setów, 185 gemów, trzy tie-breaki. Polska tenisistka spędziła na kortach w Paryżu w sumie 17 godzin 6 minut.

Chwalińska – mimo porażki w finale – zamelduje się na 21. miejscu w światowym rankingu, notując awans o 93 pozycje. 

W Paryżu w 20 dni Chwalińska rozegrała dziesięć meczów i spędziła ponad 17 godzin na korcie. 

Czytaj więcej

Roland Garros. Maja Chwalińska walczyła, ale nową królową Paryża została Mirra Andriejewa

Teraz na Maję czeka Wimbledon (początek 29 czerwca, kwalifikacje tydzień wcześniej). To właśnie tam cztery lata temu debiutowała w turnieju wielkoszlemowym i wygrała pierwszy mecz (z czeszką Kateriną Siniakovą). Trwają starania o dziką kartę, by teraz nie musiała przebijać się przez kwalifikacje.

Mecze Mai Chwalińskiej we French Open 2026

KWALIFIKACJE

1. runda kwalifikacji Maja Chwalińska – Alice Rame (Francja) 6:0, 6:3

2. runda kwalifikacji Maja Chwalińska - Carole Monnet (Francja) 6:0, 6:1

3. runda kwalifikacji Maja Chwalińska - Suzan Lamens (Holandia) 7:6 (7-4), 7:5

TURNIEJ

1. runda Maja Chwalińska - Qinwen Zheng (Chiny) 6:4, 6:0

2. runda Maja Chwalińska - Elise Mertens (Belgia, 23) 6:4, 6:0

3. runda Maja Chwalińska - Maria Sakkari (Grecja) 1:6, 6:3, 6:2

1/8 finału Maja Chwalińska - Diane Parry (Francja) 6:3, 6:2

ćwierćfinał Maja Chwalińska - Anna Kalinska (Rosja, 22) 7:6 (7-3), 6:3, półfinał Chwalińska - Diana Sznajder (Rosja, 25) 7:6 (7-4), 6:4

finał Maja Chwalińska - Mirra Andriejewa (Rosja, 8) 3:6, 2:6

Łącznie jest to dziesięć meczów, 21 setów, 185 gemów, trzy tie-breaki. Maja Chwalińska spędziła na kortach w Paryżu w sumie 17 godzin 6 minut.