Reklama

Mo Farah: jestem czysty

"Udowodnijcie mi oszustwo albo zostawcie w spokoju" - mówi mistrz olimpijski z Londynu w biegu na 5000 i 10000 m. Podejrzenia o to, że Brytyjczyk stosował doping, pojawiły się po oskarżeniach wobec jego trenera Alberto Salazara.
Mo Farah: jestem czysty

Foto: Fotorzepa/Piotr Nowak

Na początku czerwca dziennikarze BBC i portalu ProPublica ujawnili informacje, że Salazar, były gwiazdor biegów maratońskich, podawał swoim zawodnikom niedozwolone substancje. Od razu pojawiły się podejrzenia wobec najbardziej znanego i utytułowanego lekkoatlety, które swoje umiejętności rozwijał pod skrzydłami Kubańczyka z amerykańskim paszportem - Mo Faraha. Tym bardziej, że jak twierdzi BBC, są dowody na to, że Salazar aplikował środki dopingujące Amerykaninowi Galenowi Ruppowi, wicemistrzowi olimpijskiemu na 10000 m z Londynu i partnerowi treningowemu Mo Faraha.

Biegacz do tego stopnia przejął się domniemaniami, że postanowił wycofać się z mityngu Diamentowej Ligi w Birmingham. Dziennikarze z USA i Wielkiej Brytanii prześcigali się w domysłach, co ta decyzja tak naprawdę oznacza. W końcu głos postanowił zabrać sam zawodnik.

- Każdego dnia ciężko pracuję. Moje ciało przechodzi przez piekło. Siedem miesięcy w roku jestem poza domem, nie widuję swojej rodziny. A jestem uważany za kogoś, kim nie jestem, za oszusta. Jeśli jestem oszustem, udowodnijcie to. Jeśli nie - po prostu zostawcie mnie w spokoju. To nie w porządku, że ludzie myślą, że obrałem drogę na skróty. To nie fair. Jestem w 100 procentach czysty - powiedział Mo Farah w rozmowie ze Sky Sports.

Dwukrotny złoty medalista olimpijski opowiadał także o swoim spotkaniu z Alberto Salazarem po pojawieniu się oskarżeń. Trener stwierdził, że na razie musi się wycofać i skupić na udowadnianiu, że zarzuty nie są prawdziwe.

Mo Farahowi do tej pory nie udowodniono stosowania zakazanych środków. "Daily Mail" informował kilka tygodni temu, że biegacz w 2010 i 2011 roku nie stawił się na dwa obowiązkowe badania antydopingowe. Zgodnie z przepisami WADA (Światowej Agencji Antydopingowej) trzy takie przypadki w ciągu 12 miesięcy skutkują zawieszeniem na dwa lata.

Reklama
Reklama

- Od 2008 roku przeszedłem 148 testów, w tym 103 od czasu igrzysk w Londynie. Wszystkie były negatywne - stwierdził lekkoatleta.

Sport
Andrzej Chyra dla „Rzeczpospolitej” po premierze spektaklu o Wilimowskim: Chcemy poznawać takie historie
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Sport
Powstaje film o Adamie Małyszu. Kto zagra wybitnego skoczka?
Sport
Ostatni rozdział mistrzyni olimpijskiej. Aleksandra Mirosław ogłosiła to w dniu urodzin
Sport
Prezydent na ślubowaniu olimpijczyków: Nikt by nie uwierzył
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama