Korespondencja z Eugene
Zgrzyt wywołała korekta regulaminu - trenerzy między eliminacjami i finałem mogli dokonać tylko jeden zmiany w składzie. Polacy dowiedzieli się o tym dzień przed startem, co należy uznać za wstydliwy błąd, a trener-selekcjoner Aleksander Matusiński już wcześniej zapewniał Kiełbasińską, że pobiegnie w piątek tylko raz - w finale. Chciała to zrobić, nie wystartowała w ogóle.
Matusiński uznał, że w świetle zmiany regulaminu lepiej, aby to Kiełbasińska wystąpiła zarówno w eliminacjach, jak i w finale. Kaczmarek jest liderką krajowych list, więc teoretycznie to jej powinien przysługiwać przywilej jednego biegu. Kiełbasińska odmówiła i wydała oświadczenie, w którym wyjaśniła swoje motywacje oraz przyznała, że wiedziała o nowych zasadach od dwóch tygodni.
Czytaj więcej
Anna Kiełbasińska, czyli wiceliderka europejskich list, nie pobiegła w sztafecie mieszanej na mis...