W lutym Międzynarodowa Unia Biatlonu (IBU) podała informację o nieprawidłowościach w paszporcie biologicznym zawodnika. Już wtedy Ustiugow został zdyskwalifikowany na dwa lata (chociaż wcześniej, mając ledwie 28 lat, skończył karierę) i anulowano jego wyniki z sezonu 2013/2014. Rosjanin odwołał się do Trybunału, który nie dość, że podtrzymał decyzję władz światowego biathlonu, to anulował rezultaty zawodnika od 2010 roku.
Jego prawnik Aleksiej Panicz zapowiada apelację i podkreśla, że Ustiugow nigdy nie uznał kompetencji Wydziału Dopingowego CAS. Sam zawodnik broni się, że nienaturalnie wysoki poziom hemoglobiny jest zasługą jego genów. Twierdzi też, że pierwsze dochodzenie w tej sprawie zakończyło się w 2018 roku, a zostało wznowione dwa lata później, mimo braku nowych dowodów.