Każdy pojedynek jest dla młodego Polaka nowym doświadczeniem. Dopiero wchodzi do świata wielkiego sportu, a wygląda i zachowuje się tak, jakby był tam od zawsze. Ogrywa starszych i bardziej doświadczonych rywali, i robi to w wielkim stylu.

Już w zeszłym roku wygrał Mistrzostwa Świata Amatorów, został też najmłodszym profesjonalnym snookerzystą w historii, a teraz dodaje kolejne osiągnięcia do swojej listy.

Kim jest Michał Szubarczyk?

W drodze do występu w Crucible Theatre w Sheffield, gdzie odbędzie się turniej finałowy, musi pokonać czterech rywali. Dwóch już pokonał i za każdym razem w tych pojedynkach zachowywał zimną krew. Najpierw wygrał z Ng On Yee, trzykrotną mistrzynią świata kobiet, chociaż w końcówce pojedynku miał problemy.

W drugiej rundzie ograł ponad dwa razy starszego Brytyjczyka chińskiego pochodzenia Sandersona Lama i ten drugi mecz mógł zrobić na kibicach i rywalach jeszcze większe wrażenie. Szubarczyk prowadził już 9:8, a w osiemnastej partii jego rywal zdobył pierwsze 63 punkty. Kiedy jednak Lam się pomylił, Polak wykorzystał swoją szansę, długo kombinował, zastanawiał się, kiedy wbijać, którą bilę, aż wreszcie wszystko wyliczył dokładnie. Wyczyścił stół i wygrał jednym punktem.

Dla Lama porażka była podwójnie bolesna, bo oznaczała utratę statusu zawodowca. Rozczarowany był też trener Brytyjczyka Peter Ebdon, mistrz świata z 2002 r..

Czytaj więcej

Ronnie O’Sullivan mniej boi się ludzi

Szubarczyk wypowiada się przy tym bardzo dojrzale i podkreśla, że lubi grać pod presją, a występ w turnieju finałowym mistrzostw świata w Crucible Theatre w Sheffield jest tylko pierwszym z listy jego celów.

Zagraniczne media już piszą o 15-letnim snookerzyście z Polski

Sukcesy Polaka nie przeszły bez echa. Zauważyły je zagraniczne agencje prasowe i portale. O Szubarczyku napisały BBC, Reuters i Sky Sports, wszędzie podkreślając jego rekordowe osiągnięcie.

W sobotę Szubarczyk zmierzy się z 31-letnim Irańczykiem Hosseinem Vafaei, który kilka lat temu był na 15. miejscu w gronie zawodowych snookerzystów. Teraz jest na 32. pozycji, ale w przeszłości pokonywał już utytułowanych rywali, m.in. trzykrotnego mistrza świata Marka Williamsa.