Polska - Holandia 1:2. Porażka, która daje nadzieję

Polacy pomagali szczęściu i szukali radości w cierpieniu, ale przegrali z Holendrami 1:2. To jednak nie koniec Euro 2024. Nadzieję daje to, że gry naszej drużyny wreszcie nie musieliśmy się wstydzić.

Aktualizacja: 17.06.2024 06:16 Publikacja: 16.06.2024 16:54

Polacy pomagali szczęściu i szukali radości w cierpieniu, ale przegrali z Holendrami 1:2

Polacy pomagali szczęściu i szukali radości w cierpieniu, ale przegrali z Holendrami 1:2

Foto: REUTERS/Fabian Bimmer

Widząc skład można było odnieść wrażenie, że Michał Probierz przed meczem przekazał piłkarzom jedynie proste: „Jazda!”. Selekcjoner zaproponował bowiem kibicom wszystko, co kadra ma najlepszego w ofensywie, jakby człowiek, którego drugim imieniem przez lata był „pragmatyzm”, założył husarskie skrzydła. To były jednak pozory, Polacy z szablami na czołgi się nie rzucili.

Holendrzy grali lepiej w piłkę. Mają wielu zawodników ulepionych z innej gliny i często wystarczał moment, żeby błyskotliwym podaniem, dryblingiem albo szybką wymianą piłki przyprawili naszych obrońców o zawrót głowy. Cody Gakpo już w drugiej minucie sprawdził czujność Wojciecha Szczęsnego, a kilka chwil później Tijani Reijnders z linii pola karnego uderzył tuż obok bramki.

Pozostało jeszcze 87% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
EURO 2024
Kamil Kołsut: Ciemne chmury nad Europą. Jeśli piłka da nam oddech, to tylko na chwilę
Euro 2024
Probierz ma problem. Tak będzie wyglądał skład Polaków na mecz z Holendrami
PIŁKA NOŻNA
Euro 2024. Czy za reprezentację Polski będzie trzeba się wstydzić?
Euro 2024
Z akademika na piłkarskie salony. Rodri - najlepszy zawodnik Euro 2024
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Euro 2024
Finał Euro 2024. Hiszpania - Anglia. Triumf pięknego futbolu, Anglicy znów z pustymi rękami