Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie wyzwania stoją przed polskimi saneczkarzami z powodu braku krajowego toru?
- Jakie znaczenie ma sprzęt w sukcesach polskich saneczkarzy?
- Jakie są szacowane koszty budowy toru saneczkowego w Polsce i jakie korzyści mogłaby przynieść taka inwestycja?
Nikola ma 24 lata, Dominika – 23. Obie trenują w jednym klubie – UKS Nowiny Wielkie. Pochodzą z tej samej gminy Witnica w województwie lubuskim, położonej niedaleko Gorzowa Wlkp.
W Nowinach od lat 90. XX wieku prężnie działa klub saneczkarski, z którego wywodzi się już sześcioro olimpijczyków. W 2006 r. w Turynie UKS reprezentowali Krzysztof Lipiński i Marcin Piekarski, w 2014 r. w Soczi Natalia Wojtuściszyn i Ewa Kuls (ona pojechała również w Pjongczangu w 2018 r.). W Cortinie Sliding Centre na igrzyskach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo wystartowały w dwójkach Nikola z Dominiką. Zajęły szóste miejsce, najlepsze w polskiej historii tego sportu od 1972 r. i piątej pozycji Wojciecha Kubika i Mirosława Więckowskiego.
Saneczkarze – ludzie z pasją
Nie, w Nowinach nie ma toru saneczkowego. Lokalni zapaleńcy, nauczyciele z miejscowej szkoły mają do dyspozycji wieżyczkę startową z drewna, trenażery, boisko, lasy i łąki. Tam buduje się podstawy techniki, siłę i wydolność młodych saneczkarek i saneczkarzy. Kiedy zawodnik przejdzie najważniejsze etapy treningu, następuje selekcja i młodzi mogą zjeżdżać. Gdzie? Za granicą.
Czytaj więcej
Niektórzy rozważają, czy można było poczekać 15 minut i potem wznowić konkurs duetów na igrzyskac...