Reklama

Wspaniała sztafeta pokoleń. Kacper Tomasiak dołączył do elitarnego grona

Kacper Tomasiak ma już dwa medale olimpijskie. 19-letni Polak do srebra na normalnej skoczni dołożył brąz na dużym obiekcie. Godny następca Kamila Stocha w poniedziałek wystartuje jeszcze w konkursie duetów.

Publikacja: 15.02.2026 17:17

Kacper Tomasiak

Kacper Tomasiak

Foto: REUTERS/Stephanie Lecocq

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie znaczenie mają olimpijskie sukcesy Kacpra Tomasiaka dla polskich skoków narciarskich?
  • Kim jest Władimir Semirunnij i jakie sukcesy osiągnął dla Polski?
  • Jakie wyzwania stoją przed Damianem Żurkiem po zakończonych zawodach olimpijskich?
  • Jak Polska stała się nowym domem dla Władimira Semirunnija?

Kiedy w sobotę wieczorem siadał na belce startowej, by polecieć po drugi olimpijski medal, na dole trzymały za niego kciuki trzy pokolenia mistrzów. Wojciech Fortuna, który zdobył dla Polski pierwsze złoto zimowych igrzysk (Sapporo 1972). Adam Małysz, który złota wprawdzie nie ma, ale jest czterokrotnym medalistą olimpijskim (Salt Lake City 2002 i Vancouver 2010). Wreszcie kończący karierę Kamil Stoch, który trzykrotnie stał na najwyższym stopniu podium i mógł odśpiewać Mazurka Dąbrowskiego w Soczi (2014) oraz w Pjongczangu (2018).

19-letni Tomasiak nie wie, co to presja, i ma nerwy ze stali, więc gdy innych pokonywał stres albo wiatr, on robił swoje i z zimną krwią wykonywał zadanie.

Kacper Tomasiak będzie miał jeszcze jedną szansę na medal. Kiedy konkurs duetów?

Polski debiutant znów atakował z czwartego miejsca, choć tym razem strata do podium przed finałową serią była większa. Po skoku na odległość 138,5 m został jednak liderem. Chwilę później Norweg Kristoffer Eriksen Sundal wylądował trzy metry bliżej i było pewne, że Tomasiak ma medal. Pozostało czekać, jaki. Po złoto poleciał Słoweniec Domen Prevc (141,5 m), a prowadzący po pierwszej serii Japończyk Ren Nikaido, mimo słabszej próby (136,5 m), utrzymał przewagę nad Polakiem.

– Emocje opadły tym razem szybciej niż po konkursie na normalnej skoczni, choć radość jest podobna – opowiadał w TVP Sport Tomasiak.

Reklama
Reklama

Zaledwie miesiąc po 19. urodzinach przeszedł do historii. Został trzecim polskim skoczkiem, po Małyszu i Stochu, który na jednych igrzyskach wywalczył dwa indywidualne medale. Chwalił go nawet Prevc, przekonując, że najlepsze dopiero przed nim.

Czytaj więcej

Kacper Tomasiak. Wicemistrz olimpijski w skokach to niesamowicie spokojny człowiek

– Mam honorowe obywatelstwo Predazzo. Widać, że to miejsce jest nasze – żartował w rozmowie z TVP Sport prezes Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) Adam Małysz, który na tych samych skoczniach zdobywał dwukrotnie mistrzostwo świata (2003), a Stoch – indywidualne złoto na dużym obiekcie (2013) i drużynowy brąz (2013).

– Dla takich chwil warto ciężko pracować. Przyjechaliśmy dobrze przygotowani i to, co wydawało się niemożliwe, stało się faktem – dodał trener kadry Maciej Maciusiak.

Jeszcze kilka tygodni temu nie mieliśmy prawa marzyć o takim sukcesie. Liczyliśmy co najwyżej na miejsca w czołowej dziesiątce. Polscy skoczkowie nie rozpieszczali w tym sezonie kibiców, tylko Tomasiak dawał nadzieję na dobry wynik, ale o medale miał się bić podczas marcowych mistrzostw świata juniorów w Lillehammer. Teraz pojedzie tam jako najbardziej utytułowany uczestnik.

Czytaj więcej

Prawdziwe igrzyska zaczynają się wtedy, gdy trzeba zapłacić za ich organizację
Reklama
Reklama

– Kacper jest inspiracją dla młodych ludzi. Pokazał, że trzeba wierzyć do końca, bo wszystko może się zmienić z dnia na dzień – komplementował kolegę przed kamerami TVP Sport Stoch, wyraźnie niezadowolony ze swojego występu.

W sobotę oddał ostatnie skoki na igrzyskach. Próby na 126,5 i 131,5 m dały mu 21. miejsce. Z lepszej strony pokazał się Paweł Wąsek – 14. pozycja po skokach na 129,5 i 130 m – i to on wraz z Tomasiakiem będzie reprezentował Polskę w poniedziałkowym konkursie duetów (19.00, TVP 1, Eurosport 1).

W innych kadrach także bez niespodzianek. Słoweńcy wystawią Domena Prevca i Anze Laniska, Japończycy – Ryoyu Kobayashiego i Rena Nikaido, Austriacy – Stephana Embachera i Jana Hörla, a Niemcy – Philippa Raimunda i Andreasa Wellingera.

„Widać, że to nie było na marne”. Władimir Semirunnij po zdobyciu srebra dla Polski 

Szansę na drugi medal będzie miał też jeszcze Władimir Semirunnij, który w piątek pojechał w Mediolanie po srebro na 10 000 m. Mimo niesprzyjających warunków (wszyscy faworyci startowali po nim i znali jego czas) przegrał tylko z rewelacyjnym 19-letnim Czechem Metodejem Jilkiem, który praktycznie przez wszystkie okrążenia wykręcał czasy lepsze niż reprezentant Polski.

Kiedy stało się jasne, że nikt nie odbierze mu drugiego miejsca, w naszej kadrze wybuchła radość, a Władek połączył się przez komórkę ze swoimi bliskimi w Rosji.

Czytaj więcej

Władimir Semirunnij dla „Rzeczpospolitej”. „Chciałem normalnie żyć i trenować”
Reklama
Reklama

Jeszcze nie tak dawno trenował właśnie tam i zdobywał medale juniorskie dla kraju swojego urodzenia, ale po rosyjskiej agresji na Ukrainę stwierdził, że chce żyć gdzie indziej. Pytał Holendrów i Kazachów, ale to Polska odpowiedziała pozytywnie na jego starania.

Przyjechał nad Wisłę, do czego mocno przyczynili się dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego (PZŁS) Konrad Niedźwiedzki oraz ówczesny trener reprezentacji Paweł Abratkiewicz, i już u nas został. Od reżimu Władimira Putina się odciął, a dzięki staraniom związku prezydent Andrzej Duda przyznał mu obywatelstwo.

Władimir Semirunnij podczas mistrzostw Europy w Tomaszowie Mazowieckim śpiewał Mazurka Dąbrowskiego. Może jeszcze kiedyś zaśpiewa go na igrzyskach, bo ma dopiero 23 lata i wiele startów przed sobą

Semirunnij pokazuje, że na Polsce mu zależy, że to nie jest dla niego tylko miejsce do wygodnego życia i treningów na wysokim poziomie. Uczy się języka, a stojąc niedawno w Tomaszowie Mazowieckim na najwyższym stopniu podium mistrzostw Europy, śpiewał Mazurka Dąbrowskiego. Może jeszcze kiedyś zaśpiewa go na igrzyskach, bo ma dopiero 23 lata i wiele startów przed sobą.

– Dziękuję Polsce, bo podała mi rękę. Dzisiaj widać, że to nie było na marne – mówił „Rzeczpospolitej”. – Na 1500 m i w biegu ze startu masowego już będę się bawić i robić to, co umiem najlepiej. Teraz najważniejsze, że medal już jest. Myślę, że będzie mi lżej w głowie.

Reklama
Reklama

Damian Żurek myśli już o kolejnych igrzyskach

To miał być dla nas najpiękniejszy weekend na tych igrzyskach. I taki był, choć do pełni szczęścia zabrakło jeszcze medalu Damiana Żurka, wymienianego jako nasz główny kandydat do olimpijskiego podium. Na 500 m, tak jak trzy dni wcześniej na dwukrotnie dłuższym dystansie, znów był czwarty. Tym razem od brązu dzieliło go 0,09 s. Bezkonkurencyjny był ponownie Amerykanin Jordan Stolz, który zapowiadał, że celuje w cztery złote medale.

Czytaj więcej

Damian Żurek dla „Rzeczpospolitej”. „Zawsze chcę jeździć szybko i wygrywać”

Reprezentant Polski może mówić o pechu, bo chociaż potwierdził przynależność do światowej elity, to dwa razy zajął najbardziej nielubiane przez sportowców miejsce. Ale poddawać się nie zamierza.

– Biorę to na klatę. Przede mną jeszcze mistrzostwa świata w wieloboju. Nie mam medalu w swojej kolekcji, więc to kolejny cel na horyzoncie. Mam nadzieję, że zdrowie mi dopisze przez najbliższe cztery lata i że sobie to odbiję na następnych igrzyskach. Wiem, że stać mnie na medal – zapewnił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”.

Polscy medaliści olimpijscy w skokach narciarskich

Sapporo 1972 Wojciech Fortuna złoto na dużej skoczni
Salt Lake City 2002 Adam Małysz brąz na normalnej i srebro na dużej skoczni
Vancouver 2010 Adam Małysz srebro na normalnej i dużej skoczni
Soczi 2014 Kamil Stoch złoto na normalnej i dużej skoczni
Pjongczang 2018 Kamil Stoch złoto na dużej skoczni
Pjongczang 2018 Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki, Kamil Stoch brąz drużynowo
Pekin 2022 Dawid Kubacki brąz na normalnej skoczni
Mediolan/Cortina d'Ampezzo 2026 Kacper Tomasiak srebro na normalnej i brąz na dużej skoczni


Sporty zimowe
Johannes Hoesflot Klaebo. Bohater zimowych igrzysk ma więcej złota niż Polska
Sporty zimowe
Norwegowie znów królami zimy, Polacy przed Finlandią. Co nam mówi klasyfikacja medalowa igrzysk?
Sporty zimowe
Amerykańscy hokeiści czekali na to blisko pół wieku. „To najwspanialsze uczucie na świecie”
Sporty zimowe
Niespodziewane emocje ostatniego dnia igrzysk. Sensacyjny medal dla Polski był blisko
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama