Reklama

Damian Żurek dla „Rzeczpospolitej”. „Zawsze chcę jeździć szybko i wygrywać”

Igrzyska traktuję jak każde inne zawody – mówi „Rzeczpospolitej” Damian Żurek, który w Mediolanie powalczy o swój pierwszy olimpijski medal na dwóch dystansach: w środę na 1000 m i w sobotę na 500 m.
Damian Żurek to jeden z głównych kandydatów do zdobycia olimpijskiego medalu dla Polski

Damian Żurek to jeden z głównych kandydatów do zdobycia olimpijskiego medalu dla Polski

Foto: Paweł Skraba / AZS / Honest Media

Korespondencja z Mediolanu

W ostatnich miesiącach pobił pan rekord Polski, pokonał znakomitego Amerykanina Jordana Stolza, pobił rekord toru w Inzell, zdobył dwa złote i trzy srebrne medale Pucharu Świata, a tuż przed igrzyskami jeszcze dwukrotnie mistrzostwo Europy. Teraz jest czas na najważniejszy krok?

Na razie jeszcze z chłodną głową podchodzę do igrzysk i staram się nie tracić zbędnie emocji i siły. Podchodzę stricte techniczno-taktycznie do zadań i ze spokojem patrzę w przyszłość.

W Mediolanie łyżwiarze szybcy będą startować na torze tymczasowym, ustawionym w hali targowej. Ten tor był zagadką dla wszystkich, ale już jesteście po treningach. Jak może pan go ocenić?

Jest ok, nie widzę tutaj żadnych rzeczy, które by mi nie pasowały. Bardzo się cieszę, że wiraże są właściwie identyczne jak w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie na co dzień trenuję, bo promień jest dokładnie taki sam. Treningi pokazują, że naprawdę jestem na wysokim poziomie i wszystko idzie zgodnie z planem.

Czytaj więcej

Świetna forma polskich łyżwiarzy przed igrzyskami. Czy mamy szansę na olimpijskie medale?

Po mistrzostwach Europy w Tomaszowie mówił pan, że te dwa złote medale przyszły z marszu, w trakcie ciężkich przygotowań do igrzysk. Wszystko przebiegło według planu?

Tak, nie było żadnych problemów. Bardzo się cieszę, że ze zdrowiem było i jest wszystko w porządku. To dla mnie najważniejsze, bo wiem, że z resztą sobie dam radę. Świetnie przebiegło ostatnie przed igrzyskami zgrupowanie w Inzell, bo bardzo mocno i dobrze je przepracowaliśmy. Mam nadzieję, że to zaprocentuje w Mediolanie i będę mógł spełnić marzenie. Jestem dumny z tego, że jestem po raz drugi na igrzyskach olimpijskich i mogę reprezentować nasz kraj, ale także, jako żołnierz, Wojsko Polskie.

Reklama
Reklama

Wiadomo, że Włosi robią fenomenalne makarony, a to jeden z głównych składników diety sportowca, więc więcej mi do szczęścia nie potrzeba. A do tego wygodne łóżko pozwala naprawdę dobrze wypocząć

Damian Żurek

Rozmawiamy przed wioską olimpijską, w której mieszkają zawodnicy rywalizujący w Mediolanie w łyżwiarstwie szybkim, short tracku, łyżwiarstwie figurowym i hokeju na lodzie. Warunki są dobre?

Bardzo dobre. Ja do tego mam jedynkę, więc mam też całkowity komfort wypoczynku po treningach. Wioska nie jest za duża, ale mnie to w 100 proc. odpowiada. Nigdzie nie jest daleko, nie ma wielu zbędnych miejsc i rzeczy, a na stołówkę mamy kilka kroków. Nie mam powodu do narzekania i nie sądzę, żeby ktoś je miał. Wiadomo, że Włosi robią fenomenalne makarony, a to jeden z głównych składników diety sportowca, więc więcej mi do szczęścia nie potrzeba. A do tego wygodne łóżko pozwala naprawdę dobrze wypocząć.

Czytaj więcej

Od Mikaeli Shiffrin do Domena Prevca. Kto zostanie bohaterem zimowych igrzysk olimpijskich?

Jak będą wyglądały ostatnie dni przed startem? To będzie stopniowe podnoszenie emocji czy raczej praca nad tym, by właśnie je gasić?

Działamy według planu, który na razie doskonale się sprawdza. Teraz jest czas, w którym łapiemy regenerację i już tylko szykujemy się pod sam start. Na razie jeszcze nie odczuwam żadnych napięć ani niepotrzebnych emocji, ani u mnie, ani u innych zawodników, więc podchodzimy do tego chyba wszyscy z dużym spokojem. Ja traktuję igrzyska tak naprawdę jak każde inne zawody. Zawsze chcę jeździć szybko, zawsze chcę wygrywać, więc tu różnicy nie ma. Czy to Puchar Świata, czy mistrzostwa świata, czy mistrzostwa Europy – zawsze podchodzę na 100 proc. i daję z siebie tyle, ile mogę.

Zachowanie chłodnej głowy jest kluczem do sukcesu na najważniejszych zawodach?

Dokładnie. Mocno pracuję z psychologiem i wiem, że trzeba podejść do tego właśnie w taki sposób. Wiem też, że jeżeli zrobię wszystko technicznie i taktycznie dobrze, to pójdzie to po mojej myśli i spełni się plan, który sobie założyłem.

Sporty zimowe
Porsche czy Seicento? Sprzęt sam nie pojedzie, w bobslejach ważne są też umiejętności
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Sporty zimowe
Karmienie, drzemki i kolorowanki. Gdy mama jedzie na igrzyska olimpijskie
Sporty zimowe
Ilia Malinin. Jak geniusz na łyżwach skradł show podczas igrzysk
Sporty zimowe
Johannes Hoesflot Klaebo. Bohater zimowych igrzysk ma więcej złota niż Polska
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama