Reklama

Pójść w ślady mamy. Jan Guńka nadzieją polskiego biatlonu

Męski biatlon w Polsce wreszcie doczekał się lepszych czasów. Liderem reprezentacji jest Jan Guńka, który na pewno nie pokazał jeszcze pełni możliwości.

Publikacja: 26.12.2025 15:36

Jan Guńka podczas zawodów w Hochfilzen

Jan Guńka podczas zawodów w Hochfilzen

Foto: PAP/EPA

Starsi kibice jeszcze wspominają sukcesy Tomasza Sikory, który zdobywał medale mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Potem, kiedy zakończył karierę, nadeszły lata bardzo chude. Nie pojawili się jego godni następcy, Polski Związek Biathlonu nie miał pieniędzy i przez jedną zimę nawet nie prowadził centralnego szkolenia kadry męskiej.

O tamtych, ciemnych czasach można nareszcie zapomnieć. Od kilku lat polska drużyna robi systematyczne postępy, z 24. miejsca w światowej stawce, już zeszłej zimy wspięła się na 14. pozycję, a teraz może być jeszcze lepiej. Jest kilku młodych biatlonistów: Marcin Zawół, Konrad Badacz, Grzegorz Galica i przede wszystkim Jan Guńka, który coraz częściej punktuje w Pucharze Świata.

Jan Guńka jak Tomasz Sikora

Guńka wystąpił nawet w biegu ze startu wspólnego, w którym startuje 30 najlepszych biatlonistów na świecie. Takiego przypadku w polskim sporcie nie było od 14 lat. Ostatni raz udało się to Sikorze, który w 2011 r., w amerykańskim Fort Kent był drugi.

Czytaj więcej

Kacper Tomasiak nadzieją polskich skoków. Nawet Kamilowi Stochowi opadła szczęka

Guńka ma ledwie 23 lata, a to w biatlonie oznacza dopiero początek poważnego ścigania. Norwegowie czy Niemcy, którzy mają o wiele większą rywalizację w reprezentacjach, w tym wieku dopiero przebijają się do walki w Pucharze Świata. Guńka ma już za sobą kilka lat startów i nawet w zeszłym roku zdobywał pierwsze punkty – w poprzednim sezonie zajmował miejsca pod koniec czwartej dziesiątki w biegu indywidualnym.

Reklama
Reklama

Talent pokazywał już wcześniej. W 2023 r. został wicemistrzem świata juniorów w sprincie, rok później był brązowym medalistą w tej samej kategorii w estońskim Otepää w biegu indywidualnym na dystansie 15 km, a kilka dni później obronił wicemistrzostwo w sprincie. Wśród juniorów młodszych był nawet mistrzem świata w sztafecie razem z Zawołem i Badaczem (2021 r.).

Kim są rodzice Jana Guńki?

Geny ma bardzo dobre. Ojciec Ryszard to były dwuboista i skoczek narciarski, a obecnie sędzia w skokach narciarskich. Mama – Halina Nowak-Guńka trzy razy startowała w igrzyskach olimpijskich (1992, 1994 i 1998) i to w dwóch różnych dyscyplinach. W Albertville (1992) i Lillehammer (1994) reprezentowała Polskę w biegach narciarskich, a w Nagano (1998) w biatlonie.

Czytaj więcej

Natalia Sidorowicz w życiowej formie przed igrzyskami. Zaskoczyła samą siebie

Teraz w jej ślady ma szansę pójść syn. O medal w Cortinie d’Ampezzo będzie jeszcze bardzo ciężko, ale jeśli będzie się rozwijał w takim tempie, to w przyszłości powinien dostarczyć polskim kibicom wielu powodów do radości.

Sporty zimowe
Świetna forma polskich łyżwiarzy przed igrzyskami. Czy mamy szansę na olimpijskie medale?
Sporty zimowe
Najszybsi przyjechali do Tomaszowa. Polscy łyżwiarze liczą na medale mistrzostw Europy
Sporty zimowe
Szczęśliwa Maryna. Życiowy wynik Gąsienicy-Daniel w alpejskim Pucharze Świata
Sporty zimowe
Nugat, makówki i konkurs, kto zje więcej. Jak polscy olimpijczycy spędzają święta?
Sporty zimowe
Kamila Walijewa nie wystartuje w igrzyskach w Mediolanie. Truskawki nie pomogły
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama