Wielka impreza znowu w Polsce. Mamy nadzieję na medale

Najlepsi panczeniści od piątku do niedzieli będą rywalizować o punkty Pucharu Świata w Tomaszowie Mazowieckim. Polacy mają nadzieje na medale.

Publikacja: 07.12.2023 11:03

Zawody w Arenie Lodowej potrwają od 8 do 10 listopada

Zawody w Arenie Lodowej potrwają od 8 do 10 listopada

Foto: Rafał Oleksiewicz

Arenę Lodową odwiedzi blisko 270 łyżwiarzy z 27 krajów. Będą wśród nich największe gwiazdy pucharowego cyklu: Japończycy Wataru Morishige i Miho Takagi, Holendrzy Kjeld Nuis i Ireene Schouten czy Amerykanka Erin Jackson. Ambicje, aby z nimi walczyć, mają oczywiście Polacy. Nasi reprezentanci podczas każdego z trzech dotychczasowych weekendów pucharowych zajmowali miejsca na podium.

- Trzeba podtrzymać dobrą passę. Osiągnęliśmy już w tym sezonie więcej niż w poprzednim, kiedy wywalczyliśmy dwa krążki. Teraz liczę na pierwszy indywidualny medal, skoro do tej pory udawało się nam to w sztafetach, a także na drużynę kobiet, która po perypetiach zdrowotnych będzie w pełni sił walczyć o podium - mówi dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego (PZŁS) Konrad Niedźwiedzki.

Czytaj więcej

Falstart polskich skoczków. Kamil Stoch rezygnuje

Puchar Świata w Tomaszowie Mazowieckim. Polacy z nadzieją na medale

Tydzień temu brązowy medal w sprincie drużynowym zdobyli Marek Kania, Piotr Michalski i Damian Żurek. Teraz ten ostatni jest wymieniany w gronie kandydatów do podium biegów na 500 i 1000 metrów. Żurek w dwóch ostatnich startach w Pekinie i Stavanger był blisko podium. Polakowi w Chinach do brązu na 500 metrów zabrakło dwóch miejsc i 0,03 sekundy, w Norwegii na dwukrotnie dłuższym dystansie był z kolei czwarty.

- Osiągnąłem szczytową formę, z sezonu na sezon czuję się coraz lepiej. Wiem, że mogę walczyć o medale. Trzeba jednak pamiętać, że to sprint. Czasem jedno małe potknięcie niweczy cały wysiłek i zawodnik wylatuje poza pierwszą "dziesiątkę" - podkreśla Żurek, który pochodzi z Tomaszowa Mazowieckiego. - To na pewno będzie wspaniałe przeżycie. Jestem gotowy, natomiast nie mam oczekiwań co do konkretnych miejsc.

Czytaj więcej

Dlaczego Natalia Maliszewska została zawieszona i kiedy wróci do sportu

Medalowe ambicje ma Magdalena Czyszczoń. Zawodniczka AZS AWF Katowice tydzień temu dobrze poradziła sobie w biegu masowym, ustępując jedynie Schouten, Kanadyjce Valerie Maltais i Amerykance Mii Kilburg-Manganello. Teraz chce pojechać na podobnym poziomie. Szansą na podium dla niej oraz reprezentacji jest także bieg drużynowy. W listopadzie nasze zawodniczki zajęły w tej specjalności na torze w Obihiro czwarte miejsce.

- Bieg masowy w Stavanger podbudował mnie mentalnie, ale ten sukces ma swoją drugą stronę. Musiałam jechać mocno przez dwanaście okrążeń, a dodając przeziębienie, które ciągnie się za mną do dziś, nie byłam w stanie pokazać się z najlepszej strony w kolejnych startach. Organizm wciąż walczy z chorobą, ale staram się myśleć pozytywnie. Znów jesteśmy w kraju, a na trybunach wszyscy będą nas wspierać - mówi Czyszczoń.

Reprezentacja Polski do najbliższego Pucharu Świata przystąpi w powiększonym, 18-osobowym składzie. Szansę debiutu w cyklu dostanie 18-letni sprinter Kacper Abratkiewicz, zobaczymy także innych juniorów: Szymona Wojtakowskiego i Wiktorię Dąbrowską. Do sportu po przerwie macierzyńskiej wraca ponadto Kaja Ziomek. Początek zawodów w piątek o 14.40. Bilety wciąż są w sprzedaży.

Skoki narciarskie
Falstart polskich skoczków. Kamil Stoch rezygnuje
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Short Track
Dlaczego Natalia Maliszewska została zawieszona i kiedy wróci do sportu
Sporty zimowe
Polki wychodzą z cienia. Nowe otwarcie biatlonu
Sporty zimowe
Nie żyje Konstantin Kołcow. Policja ujawniła okoliczności śmierci partnera Aryny Sabalenki
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Sporty zimowe
Puchar Świata w narciarstwie alpejskim. Slalomem po ósmy kryształ