Dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego (PZLS) uważa, że po zawodach w Montrealu mamy powody do optymizmu, a sezon przecież dopiero się zaczyna. - Udany start nie jest dla zaskoczeniem, bo nasza reprezentacja systematycznie czyniła postępy i pracowała na regularną jazdę w finałach - mówi.
Sellier, który wyrasta dziś na lidera polskiej kadry, zajął czwarte miejsce w niedzielnym finale biegu na 500 m. Ósmy na tym dystansie był Michał Niewiński, a dziesiąta wśród kobiet - Nikola Mazur. Na ósmej pozycji na 1000 m był debiutujący w polskiej kadrze Felix Pigeon. 22-latek z AZS Politechniki Opolskiej w eliminacjach zostawił za plecami m.in. Belga Stijna Desmeta, czyli aktualnego mistrza świata na tym dystansie.