31-letni Babikow dopiero drugi raz w życiu stanął na podium podczas indywidualnych zawodów Pucharu Świata. Rosyjscy kibice mieli więcej powodów do radości, bo z trzecim wynikiem do mety dobiegł trzykrotny mistrz świata w sztafecie Said Karimułła Chalili, który dwa tygodnie przed igrzyskami odniósł największy sukces w karierze. Podium uzupełnił Tarjei Boe.
Norwegowie tydzień temu zrezygnowali ze startu w Ruhpolding, żeby szlifować formę podczas obozu we Włoszech. Resetu potrzebowali liderzy, bo ubiegłoroczny zdobywca Kryształowej Kuli Johannes Boe oraz drugi w klasyfikacji generalnej Sturla Holm Laegreid tej zimy na podium stali tylko po dwa razy i szanse na Puchar Świata już teraz mają minimalne.