Korespondencja z Paryża
Igrzyska w Paryżu są imprezą pasji, więc Polacy mierzyli się nie tylko z rywalami, ale także mitologizowanymi w sporcie „ścianami”, skoro po każdym punkcie zdobytym przez gospodarzy można było odnieść wrażenie, że hali grozi implozja.
To było jednocześnie wydarzenie, na którym trzeba być, a niekoniecznie nim żyć, skoro niejeden korespondent musiał przygotowywać materiał na stojąco widząc, jak przed nim wygodnie rozsiadają się niewidziani wcześniej w tej hali Francuzi, którzy więcej uwagi poświęcają przeglądaniu zdjęć w mediach społecznościowych niż wydarzeniom boiska.