Skład finalistów przed rokiem był taki sam i wtedy po czterech zaciętych spotkaniach lepsza okazała się drużyna z Kędzierzyna-Koźla. Teraz będzie miała szansę, żeby powtórzyć ten sukces. W półfinałach pokazała moc wygrywając w trzech meczach z najlepszą po rundzie zasadniczej Asseco Resovią.
Ostatnie spotkanie, w hali w Kędzierzynie-Koźlu, było niezwykle zacięte i trwało aż pięć setów. Zaczęło się od mocnych ataków i prowadzenia gospodarzy 8:4, którzy ostatecznie wygrali tę partię 25:19. W zespole ZAKSY świetnie grał Bartosz Bednorz, który do mistrzów Polski dołączył w trakcie sezonu i szybko stał się jednym z filarów drużyny. Po drugiej stronie siatki odpowiadał mu Maciej Muzaj, który w całym spotkaniu zdobył aż 27 punktów. Atakujący Asseco Resovii nie znalazł się w szerokiej kadrze ogłoszonej w środę przez Nikolę Grbicia i grał tak, jakby chciał udowodnić, że selekcjoner się pomylił. Pomagał mu również przyjmujący Torey DeFalco, jednak dwie strzelby nie wystarczyły na mistrzów Polski, u których ciężar gry rozkładał się na większą liczbę zawodników. Tym bardziej, że Muzaj nie zawsze dobrze wykorzystywał swoją energię. W czwartej partii dostał za krzyki czerwoną kartkę. Dobra gra rzeszowian wystarczyła tylko na doprowadzenie do piątego seta. Ostatecznie, po tie breaku wygrała ZAKSA, a mecz zakończył się autowym atakiem Muzaja.