PlusLiga miała dwie szanse na to, by jej przedstawiciel powalczył o puchar za wygranie Ligi Mistrzów i jedną z nich udało się wykorzystać. Dopiął tego Aluron, dla którego to już jest najlepszy sezon w historii, przede wszystkim dlatego, że wreszcie drużynie Michała Winiarskiego udało się zdobyć mistrzostwo Polski.
Teraz czas na podbój Europy i ten plan siatkarze z Zawiercia także konsekwentnie realizują. W sobotę zmierzyli się z mającym wielkie aspiracje Ziraatem Bankkart Ankara i stworzyli świetne widowisko. Widać było, że obie ekipy mają podobny potencjał. Z jednej strony byli przyjmujący reprezentacji Polski Bartosz Kwolek i USA Aaron Russell, a z drugiej Tomasz Fornal i Trevor Clevenot. Podstawowym atakującym Aluronu jest Bartłomiej Bołądź, a w Ziraacie za zdobywanie punktów odpowiada Nimir Abdel Aziz.
Aluron Warta Zawiercie powalczy o zwycięstwo w Lidze Mistrzów
Na żadnej pozycji nie było widać wyraźnej przewagi którejś z drużyn, więc nic dziwnego, że trzeba było grać cztery długie sety, pełne zwrotów akcji i długich wymian, w których piłka kilka razy przelatywała nad siatką, efektownie podbijana przez obrońców.
W zespole mistrzów Polski do wysokiej formy wrócił Kwolek, świetnie w ataku i w polu serwisowym prezentował się Mateusz Bieniek. W kilku akcjach Miguel Tavares rozegrał tak, że rywale zupełnie nie wiedzieli, gdzie postawić blok. Po drugiej stronie siatki szalał Nimir, sprytnie blok obijał Fornal (od przyszłego sezonu zawodnik Aluronu), ale ostatnie słowo należało do mistrzów Polski.
Swój mecz skończyli po 22.30 i na regenerację przed finałem będą mieli mniej niż 24 godziny. Turniej w Turynie został ułożony pod włoską drużynę, która swój mecz grała po południu i w dodatku skończyła bardzo szybko, bo PGE Projekt Warszawa nie dał rady siatkarzom z Perugii.
Widać było brak kontuzjowanego lidera Bartosza Bednorza, który wspierał kolegów w hali, ale bardziej przydałby się na parkiecie. Sporo punktów zdobył atakujący Bartosz Gomułka, ale to było zbyt mało, żeby przeciwstawić się rywalom, którzy mieli w składzie chyba najlepszego obecnie atakującego Wasima Ben Tarę i Kamila Semeniuka.
Czytaj więcej
W niedzielnym finale Ligi Mistrzów siatkarzy mogą zmierzyć się Aluron CMC Warta Zawiercie i PGE Projekt Warszawa, ale nawet jeśli nie zdołają do ni...
Tylko w trzecim secie siatkarze z Warszawy napędzili stracha przeciwnikom. Odrobili kilka punktów straty, a nawet mieli w górze piłkę setową, ale Kevin Tillie nie zdołał zdobyć punktu przy potrójnym bloku. Mecz skończył asem serwisowym Oleg Płotnicki.
Gdzie oglądać finał siatkarskiej Ligi Mistrzów?
Siatkarze z Perugii specjalnie się nie zmęczyli, a do tego będą mieli kilka godzin odpoczynku więcej. Powtarza się sytuacja sprzed roku, z Łodzi, kiedy łatwo 3:0 ograli Halkbank Ankara i w dodatku grali w piątek, podczas gdy polskie drużyny Aluron i Jastrzębski Węgiel biły się przez pięć setów w sobotę.
Oczywiście, siatkarzy Aluronu będzie niósł entuzjazm i szansa wygrania historycznego trofeum, poza tym mogą liczyć na rezerwowych (świetną zmianę dał Kyle Ensing), jednak przy tak wyrównanym potencjale obu zespołów, każdy szczegół może mieć znaczenie. Nie wiadomo do końca, co ze zdrowiem Ben Tary, który w pewnym momencie półfinału zaczął utykać, a potem wyraźnie się oszczędzał, ale przed takimi meczami wszyscy zdrowieją. W niedzielę możemy się spodziewać wielkiego widowiska.
Finał w niedzielę o 20.00, mecz o trzecie miejsce o 16.30. Transmisje w Super Polsacie, Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2 i na platformie Polsat Box Go