Męski zespół Barcelony nie zdołał w tym sezonie dotrzeć do finału Ligi Mistrzów, więc o emocje w najważniejszych europejskich rozgrywkach zadbała drużyna żeńska, potwierdzając dominację w kobiecym futbolu.

To był jej siódmy finał w ciągu ośmiu ostatnich lat, po tytuł sięgnęła po raz czwarty. Pierwsza połowa w Oslo należała jeszcze do Lyonu, ale druga to był już koncert piłkarek z Katalonii, a show dała Ewa Pajor.

Jak Ewa Pajor została bohaterką Barcelony?

Pięć poprzednich finałów (cztery jeszcze w barwach Wolfsburga) Polka przegrała, więc postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i przełamać tę złą serię. W sobotę zdobyła dwie bramki, dołożyła asystę przy trafieniu Salmy Paralluelo na 4:0, otrzymała nagrodę dla MVP finału i z 11 golami została królową strzelczyń Ligi Mistrzyń.

Barcelona zgarnęła w tym sezonie wszystkie możliwe trofea, a Pajor ustawiła się w gronie faworytek do wygrania Złotej Piłki. – To najlepszy dzień mojego życia. Będziemy świętować z naszymi kibicami, jest tu też moja rodzina. To szczególny dzień i na zawsze takim pozostanie – opowiadała Polka.

Kolejny wyjątkowy wieczór przeżywał też Robert Lewandowski. Tydzień temu nie krył wzruszenia, gdy żegnało go całe Camp Nou. W sobotę dostał szansę na ostatni występ w Barcelonie, a w bramce na finałowy mecz sezonu z Valencią na wyjeździe Hansi Flick wystawił Wojciecha Szczęsnego.

Ostatni gol Roberta Lewandowskiego dla Barcelony

Lewandowski, polujący na 120. gola w katalońskiej drużynie, mógł poprawić swój dorobek jeszcze przed przerwą, ale strzelił głową w słupek. Bramki doczekał się po godzinie gry, gdy przystawił nogę do piłki uderzonej przez Ferrana Torresa.

Katalończycy z prowadzenia cieszyli się jednak tylko przez kilka minut, bo błąd popełniła ich defensywa, a Javi Guerra nie dał szans Szczęsnemu. Polak długo zachowywał czyste konto, ale rywale, walczący o europejskie puchary, zaczęli się rozkręcać i wkrótce skapitulował po raz drugi. Trafił Luis Rioja, a w samej końcówce wynik ustalił jeszcze Guido Rodriguez.

Valencia wygrała 3:1. Lewandowski grał pełne 90 minut i choć nie udało mu się pożegnać z kolegami zwycięstwem, to ostatniego gola dla Barcelony z pewnością zapamięta na całe życie.