Mistrzostwo Polski już kolejkę wcześniej zapewnił sobie Lech Poznań, który w ostatniej kolejce zremisował 2:2 z Wisłą Płock, która była mistrzem jesieni, ale wiosną obniżyła loty i wypadła poza czołówkę.
Ekstraklasa: Górnik Zabrze po 35 latach został wicemistrzem Polski
O wicemistrzostwo walczyły w ostatniej kolejce Górnik Zabrze, Raków Częstochowa i Jagiellonia Białystok. Górnikowi do zapewnienia sobie drugiego miejsca na podium wystarczyło zwycięstwo z Radomiakiem Radom, które ekipa z Zabrza, tegoroczny zdobywca Pucharu Polski, zapewniła sobie już w pierwszych 30 minutach spotkania, po których prowadziła 3:0 (ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:2). Kibice Górnika mogli w tym sezonie cieszyć się sukcesami, jakich nie widzieli od lat – Puchar Polski zdobyli po raz pierwszy od 52 lat, z kolei na wicemistrzostwo Ekstraklasy czekali 35 lat. W nagrodę zagrają w eliminacjach Ligi Mistrzów, bo po tym sezonie, po raz pierwszy w historii Ekstraklasy, wicemistrz Polski, ze względu na awans naszego kraju w rankingu UEFA, będzie miał szansę powalczyć o udział w elitarnych rozgrywkach w tzw. ścieżce niemistrzowskiej.
Czytaj więcej
Lech Poznań drugi raz z rzędu został piłkarskim mistrzem Polski, tym razem po wyrównanym jak chyba nigdy sezonie Ekstraklasy. „Kolejorz” stoi przed...
W eliminacjach do Ligi Europy zagra Jagiellonia Białystok, która zdobyła tyle samo punktów, co Górnik Zabrze (56), ale rywalizację o drugie miejsce przegrała ze względu na gorszy bilans bezpośrednich spotkań z Górnikiem (przegrała z nim dwukrotnie 1:2). Jagiellonia „przejmie” miejsce Górnika Zabrze w eliminacjach do LE, ponieważ – jak wspomniano wyżej – Górnik zagra w eliminacjach do Ligi Mistrzów.
Tabela strzelców:
20 – Tomáš Bobček (Lechia Gdańsk)
18 – Karol Czubak (Motor Lublin)
16 – Jonatan Braut Brunes (Raków Częstochowa), Mikael Ishak (Lech Poznań)
15 – Afimico Pululu (Jagiellonia Białystok)
14 – Sebastian Bergier (Widzew Łódź)
13 – Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok)
Ekstraklasa: GKS Katowice rzutem na taśmę zapewnia sobie grę w pucharach, Lechia Gdańsk spada
Długo wydawało się, że dwa miejsca w Lidze Konferencji Europy przypadną dwóm drużynom, które w tym sezonie Ekstraklasy prowadził Marek Papszun. O ile jednak czwartego miejsca nikt nie potraktuje jako sukcesu w Częstochowie, gdzie apetyty kibiców Rakowa były większe i awans do eliminacji LKE jest co najwyżej nagrodą pocieszenia, o tyle wprowadzenie Legii do europejskich pucharów w sezonie, w którym na półmetku zajmowała ona 17. miejsce i była jednym z kandydatów do spadku byłoby ogromnym sukcesem Papszuna. Zabrakło do tego niewiele. Legia, aby zająć piąte miejsce musiała wygrać z Motorem Lublin – z czego pewnie się wywiązała wygrywając z Motorem Lublin 4:0 (to najwyższe zwycięstwo Legii pod wodzą Papszuna i najwyższa wygrana klubu z Łazienkowskiej w tym sezonie Ekstraklasy) i liczyć na to, że i Zagłębie Lubin, i GKS Katowice przegrają swoje mecze. I długo wydawało się, że tak właśnie będzie – Zagłębie przegrało na wyjeździe z Jagiellonią 0:1, a GKS Katowice, również na wyjeździe, jeszcze w 90. minucie przegrywał 0:1 z Pogonią Szczecin. Zagłębie miało ogromną szansę na to, by zremisować, ale na kwadrans przed końcem meczu z Jagiellonią Marcel Reguła nie wykorzystał rzutu karnego. Tymczasem GKS Katowice walczył do końca i w doliczonym czasie gry zdołał wyrównać wynik po golu Marcela Wędrychowskiego w doliczonym czasie gry. Pogoń kończyła mecz w dziesiątkę, ponieważ w ostatnich minutach czerwoną kartkę obejrzał bramkarz Krzysztof Kamiński. GKS Katowice awansował do pucharów po raz pierwszy od 22 lat.
Ostatnią niewiadomą było to, kto zostanie trzecim, ostatnim spadkowiczem obok zdegradowanych już wcześniej Termaliki Bruk Bet Nieciecza i Arki Gdynia. Zagrożone spadkiem były Cracovia, Piast Gliwice i Widzew Łódź, ale najgorzej wyglądała sytuacja Lechii Gdańsk (klubu, któremu kibicują zarówno prezydent Karol Nawrocki, jak i premier Donald Tusk), która przed ostatnią kolejką zajmowała spadkowe miejsce i musiała wygrać, a także liczyć na to, że któryś z jej rywali się potknie. Lechia nie zdołała jednak spełnić pierwszego warunku – przegrała na wyjeździe z grającą już tylko o honor Termaliką, co oznacza, że Trójmiasto w przyszłym sezonie nie będzie mieć klubu w Ekstraklasie. Lechia Gdańsk utrzymałaby się w najwyższej klasie rozgrywkowej, gdyby nie to, że startowała z pięcioma punktami ujemnymi, co było karą za naruszenia kryteriów finansowych w procesie licencyjnym PZPN. Lechii na pocieszenie zostaje korona króla strzelców, którą zdobył Tomáš Bobček – 24-letni Słowak z 20 golami na koncie. Dzięki dwóm bramkom strzelonym w meczu z Termaliką, o dwa trafienia wyprzedził napastnika Motoru Lublin Karola Czubaka. Bobček mógł mieć na koncie jednego gola więcej, ale w II połowie meczu nie wykorzystał rzutu karnego.
34. kolejka Ekstraklasy
Cracovia Kraków – Korona Kielce 1:1 (1:1)
Górnik Zabrze – Radomiak Radom 6:2 (5:0)
Jagiellonia Białystok – Zagłębie Lubin 1:0 (1:0)
Lech Poznań – Wisła Płock 2:2 (1:0)
Legia Warszawa – Motor Lublin 4:0 (2:0)
Pogoń Szczecin – GKS Katowice 1:1 (1:0)
Raków Częstochowa – Arka Gdynia 3:0 (1:0)
Termalika Nieciecza – Lechia Gdańsk 3:1 (2:0)
Widzew Łódź – Piast Gliwice 2:1 (1:0)
Tabela Ekstraklasy w sezonie 2025/2026
| Miejsce | Klub | Mecze | Punkty | Gole zdobyte | Gole stracone |
| 1. | Lech Poznań | 34 | 60 | 62 | 45 |
| 2. | Górnik Zabrze | 34 | 56 | 50 | 38 |
| 3. | Jagiellonia Białystok | 34 | 56 | 56 | 41 |
| 4. | Raków Częstochowa | 34 | 55 | 51 | 40 |
| 5. | GKS Katowice | 34 | 50 | 51 | 45 |
| 6. | Legia Warszawa | 34 | 49 | 42 | 37 |
| 7. | Zagłębie Lubin | 34 | 48 | 45 | 38 |
| 8. | Wisła Płock | 34 | 46 | 34 | 38 |
| 9. | Pogoń Szczecin | 34 | 45 | 47 | 49 |
| 10. | Radomiak Radom | 34 | 44 | 52 | 53 |
| 11. | Korona Kielce | 34 | 43 | 40 | 40 |
| 12. | Motor Lublin | 34 | 43 | 46 | 53 |
| 13. | Cracovia | 34 | 42 | 39 | 42 |
| 14. | Widzew Łódź | 34 | 42 | 41 | 41 |
| 15. | Piast Gliwice | 34 | 41 | 42 | 46 |
| 16. | Lechia Gdańsk | 34 | 38 | 62 | 65 |
| 17. | Arka Gdynia | 34 | 36 | 34 | 61 |
| 18. | Termalika Nieciecza | 34 | 34 | 43 | 65 |