Przez lata Superpuchar traktowany był po macoszemu. Zawsze były z nim jakieś kłopoty: a to z terminem, a to z miejscem rozegrania spotkania, a to z frekwencją na trybunach.
Teraz problem stworzył sam PZPN, ogłaszając, że mecz między mistrzem Polski Lechem Poznań a zdobywcą krajowego pucharu Górnikiem Zabrze, zaplanowany na 16 lub 17 lipca, odbędzie się we Wrocławiu na Tarczyński Arenie, choć w ostatnich latach gospodarzem była zwyczajowo drużyna, która zdobyła mistrzostwo.
Dlaczego PZPN chciał przenieść Superpuchar Polski do Wrocławia?
Sekretarz generalny związku Łukasz Wachowski tłumaczył na łamach „Przeglądu Sportowego Onet”, że przeniesienie Superpucharu na neutralny, nowoczesny obiekt ma zwiększyć prestiż i wizerunkowo wzmocnić całe wydarzenie.
– Póki co decyzja dotyczy wyłącznie 2026 r., ale w zamyśle Wrocław miałby gościć Superpuchar również w 2027 r. Tarczyński Arena to nowoczesny obiekt, który wielokrotnie potwierdzał gotowość do organizacji najważniejszych wydarzeń piłkarskich. To wpisuje się w zasadniczy kierunek lepszego wykorzystania fantastycznej bazy stadionów, jaką mamy w kraju. Zależy nam także, by takie mecze były okazją do promowania różnych stadionów i miast w Polsce oraz docierały do kibiców w różnych regionach kraju – opowiadał Wachowski.
Czytaj więcej
Górnik Zabrze pokonał Raków Częstochowa 2:0 i siódmy raz w swojej historii zdobył Puchar Polski. Czekał na to od roku 1972, a w Warszawie zwyciężył...
Kibiców jednak nie przekonał. Zarówno ci z Poznania, jak i z Zabrza wydali oświadczenia, że na Tarczyński Arenie się nie pojawią. „Jedyny mecz, który zamierzamy obejrzeć na stadionie we Wrocławiu, to mecz ze Śląskiem” – napisali kibice Lecha. „Jeśli przyjęło się zasadę, że gospodarzem powinien być mistrz Polski, to nie powinno się tego zmieniać. Znów pachnie kompromitacją Superpucharu Polski przez organizatora i w czymś takim uczestniczyć nie zamierzamy” – dodali fani Górnika.
Superpuchar Polski. PZPN odpowiada na protesty kibiców
Wygląda na to, że protesty przyniosły natychmiastowy skutek, bo w rozmowie z RMF FM Wachowski nie wykluczył, że spotkanie odbędzie się jednak w Poznaniu.
– Nic nie jest jeszcze przesądzone. Jesteśmy umówieni na rozmowy z Lechem i Górnikiem. Myślę, że decyzja zapadnie na początku przyszłego tygodnia – przyznał sekretarz generalny PZPN.