Świętował już tytuły w Anglii, Hiszpanii i Włoszech, wygrywał Ligę Mistrzów, a z Portugalią wywalczył mistrzostwo Europy, ale do Arabii Saudyjskiej nie przyjechał odcinać kuponów od sławy.

Odkąd trafił tam na początku 2023 r., jego obsesją stało się zdobycie tytułu w kolejnym kraju. Pewnie nie spodziewał się, że przyjdzie mu czekać na to tak długo. Denerwował się, że klub nie dokonuje wzmocnień, groził odejściem, a na początku tego roku ogłosił nawet strajk i odmówił gry w meczach.

Cristiano Ronaldo płakał ze wzruszenia

Jeszcze kilka dni temu, po porażce w finale Azjatyckiej Ligi Mistrzów 2 (odpowiednik Ligi Europy), był tak wściekły, że nie pojawił się na ceremonii wręczenia medali. To był jego czwarty przegrany finał w barwach saudyjskiego klubu.

Wreszcie w czwartek wieczorem dopiął swego. Strzelił dwa gole, a Al-Nassr zagwarantowało sobie mistrzostwo w ostatniej kolejce sezonu. Portugalczyk cieszył się jak dziecko, a ze wzruszenia w jego oczach pojawiły się łzy.

– Przybyłem tu, by pomóc Cristiano i klubowi wygrywać. Wykonaliśmy razem niesamowitą pracę. Teraz mogę odejść – zapowiedział trener Jorge Jesus.

W poszukiwania nowego szkoleniowca zapewne włączy się także Ronaldo, jeśli oczywiście zdecyduje się wypełnić kontrakt (został mu jeszcze rok umowy). Nie ma wątpliwości, że jego głos będzie istotny.

Szósty mundial Ronaldo. Na co stać Portugalię?

Na razie jednak wszystkie myśli Ronaldo koncentrują się na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku. Chociaż przekroczył już czterdziestkę, towarzyszy mu taka sama ekscytacja jak wtedy, gdy w 2006 r. debiutował na mistrzostwach świata. „Ta sama pasja i duma co zawsze. Naprzód, Portugalio” – skomentował powołanie do kadry na Instagramie.

Ten pierwszy mundial był zresztą dla niego najbardziej udany. Portugalczycy zajęli wówczas w Niemczech czwarte miejsce. Cztery lata temu w Katarze, choć byli uważani za faworytów, odpadli już w ćwierćfinale, po porażce z Marokiem.

Ronaldo wypełnił swoją misję na Bliskim Wschodzie, ale na liście jego celów wciąż znajduje się zdobycie 1000 bramek w profesjonalnej karierze (obecnie ma na liczniku 973 trafienia) oraz wygranie mistrzostw świata. Portugalczycy nadal mają tak silną reprezentację, że z pewnością stać ich na walkę o medale.