Utrzymać się przez dekadę na trenerskim stanowisku w najbardziej wymagającej lidze świata, w dodatku w klubie z czołówki, którego właścicielami są arabscy szejkowie, to nie lada wyczyn. Zdobyć w tym czasie sześć tytułów mistrza Anglii i wygrać wreszcie Ligę Mistrzów (2023) – jeszcze większy.

To właśnie w Manchesterze Guardiola zdobył połowę ze swoich 41 trofeów w roli szkoleniowca, więc nic dziwnego, że w klubie rozważają, by jedną z trybun stadionu nazwać jego imieniem.

Pep Guardiola zmienił oblicze angielskiego futbolu

– Zabierał nas na Księżyc i z powrotem. To było dziesięć najlepszych lat naszego życia – mówią kibice cytowani przez BBC. Wayne Rooney, były świetny napastnik reprezentacji Anglii, podkreśla, że Guardiola zmienił oblicze piłki nożnej na Wyspach, a z City zrobił maszynę do wygrywania.

To pod jego wodzą City osiągnęli granicę 100 punktów w sezonie (2017-18) i ustanowili wówczas także rekord liczby strzelonych goli (106). W 2023 r. zostali z kolei drugą angielską drużyną (po Manchesterze United w 1999 r.), która wywalczyła potrójną koronę (Premier League, Puchar Anglii, Liga Mistrzów). A rok później pierwszą ekipą, która zdobyła tytuł w Anglii cztery razy z rzędu.

Jak zauważa dziennik „Independent”, Guardiola przez dekadę zapełnił gablotę większą liczbą trofeów niż jego poprzednicy przez ponad 130 lat istnienia klubu.

Razem z Juergenem Kloppem napisał piękny rozdział historii Premier League. Rywalizacja ich zespołów stała się ozdobą rozgrywek. Niemiec odszedł z Liverpoolu dwa lata temu, też po blisko dekadzie spędzonej w klubie.

Kto zastąpi Guardiolę w Manchesterze City?

Choć docierały sygnały, że Guardiola może pójść w ślady Kloppa, wydawało się, że ta przygoda jeszcze chwilę potrwa. Tym bardziej, że Hiszpan do końca przekonywał, iż wypełni kontrakt obowiązujący do 2027 r., bo prowadzenie City sprawia mu frajdę. Widocznie uznał jednak, że nadszedł czas na nowe wyzwania albo na zasłużoną przerwę – taką, jaką zrobił sobie po odejściu z Barcelony.

Czytaj więcej

Real uruchomił trenerską karuzelę. Jose Mourinho znów w Madrycie

Kto wie, może w spokoju obejrzy mundial w USA, Kanadzie i Meksyku i poczeka, aż zwolni się jakieś interesujące go stanowisko. W Manchesterze zostały mu dwa mecze. We wtorek wieczorem City zmierzą się z Bournemouth. Muszą wygrać, by zachować jeszcze szanse na tytuł mistrza Anglii. A rywale są niepokonani od 16 spotkań i wciąż walczą o historyczny awans do Champions League.

– Ten wyjazd jest jak wizyta u dentysty – zapowiadał Guardiola, który ze swoim zespołem pożegna się w niedzielę, po domowym starciu z Aston Villą.

Wiadomo już, że Hiszpana zastąpi Enzo Maresca, który do niedawna prowadził jeszcze Chelsea. Włoch zna City doskonale, pracował w ich akademii, był też asystentem Guardioli, więc w Manchesterze mają nadzieję, że będzie kontynuował jego dzieło.