Liga Mistrzów. Czy Industria Kielce i Wisła Płock wywalczą awans do Final Four?

Przed polskimi drużynami – Industrią Kielce i Orlenem Wisłą Płock – trudne zadanie, by awansować do Final Four Ligi Mistrzów.

Publikacja: 13.03.2024 03:00

Zawodnik Orlenu Wisły Płock Niko Mindegia podczas meczu Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych z FC Porto

Zawodnik Orlenu Wisły Płock Niko Mindegia podczas meczu Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych z FC Porto

Foto: PAP/Szymon Łabiński

Wisła Płock, by dostać się do Final Four, musi pokonać najpierw Paris Saint-Germain, a potem – w razie awansu – jeszcze Barcelonę, czyli jedne z najlepszych i najbogatszych klubów na świecie.

– Misja wydaje się niemożliwa do wykonania, ale płocczanie nie mają nic do stracenia. Już pokazali, że należą do 10–12 najlepszych drużyn w Europie – mówi „Rz” Artur Siódmiak, były reprezentant Polski.

Czytaj więcej

Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Polacy pokonali Wyspy Owcze, ale to koniec

Michał Świrkula: Wisła Płock może sprawić niespodziankę

Do Płocka przyjadą gwiazdy piłki ręcznej z fenomenalnym bramkarzem Andreasem Palicką oraz braćmi Luką i Nikolą Karabaticiami na czele. Przyjedzie też Kamil Syprzak, który z Płocka ruszał na europejskie salony.

– To rywale muszą awansować, a Płock może sprawić niespodziankę. Wisła to przede wszystkim twarda obrona, z czego znany jest trener Xavier Sabate. Hiszpan pokazuje, że potrafi wycisnąć z drużyny bardzo dużo i wykorzystać najmocniejsze strony. Odszedł Siergiej Kosorotow i wydawało się, że będzie brakowało rzutu z drugiej linii, a świetnie radzi sobie Tin Lucin. Trzeba jednak pamiętać, że Płock ma swoje braki kadrowe, szczególnie na prawym rozegraniu, gdzie nie ma zawodnika leworęcznego – ocenia dla „Rz” Michał Świrkula, były bramkarz klubów ekstraklasy, reprezentant Polski.

W Kielcach nie mają także zastępstwa dla największej gwiazdy Alexa Dujszebajewa.

Teoretycznie łatwiejsze zadanie ma Industria Kielce, bo mistrzowie Polski zmierzą się z GOG Handbold. Nazwa nie robi aż takiego wrażenia, ale Duńczyków nie wolno lekceważyć. W bramce stoi świetny Tobias Thulin, a prawy rozgrywający Emil Madsen jest liderem klasyfikacji strzelców. Najskuteczniejszym strzelcem Industrii jest Szymon Sićko, ale on niedawno zerwał więzadło rzepki.

– W Kielcach jest mały szpital. Sićko doznał rzadkiej kontuzji. Po przerwie wrócił Artem Karalek, ale w ostatnim meczu grupowym znów go oszczędzano – mówi Świrkula. Trener Tałant Dujszebajew nie mógł też skorzystać z Hassana Kaddaha i dał odpocząć bramkarzowi Andreasowi Wolffowi. W Kielcach nie mają także zastępstwa dla największej gwiazdy Alexa Dujszebajewa. Reprezentant Hiszpanii jest jedynym prawym rozgrywającym, ale na szczęście jego kontuzje omijają.

Czytaj więcej

Industria Kielce pod ścianą. Plaga kontuzji i problemy w Lidze Mistrzów

– Nawet Tałant Dujszebajew nie ukrywa, że to jest rok przejściowy. Doszło do olbrzymich zmian w klubie, a do tego są problemy kadrowe – zauważa Świrkula, a Siódmiak dodaje: – Duńczycy są trudnym rywalem, grają bardzo poukładaną piłkę ręczną, w bramce mają Thulina, ale jeśli Industria wystąpi w optymalnym składzie, to są do pokonania. Magdeburg, na który kielczanie mogą wpaść w ćwierćfinale, pasuje im pod względem stylu gry. Można było trafić gorzej.

Mistrzowie Polski mają z Magdeburgiem rachunki do wyrównania. Przegrali z nim ostatni finał Ligi Mistrzów, a potem jeszcze półfinał klubowych mistrzostw świata. Okazja do rewanżu jest więc teraz znakomita. Mecze 1/8 finału na przełomie marca i kwietnia.

Piłka ręczna
Nowa impreza na mapie piłki ręcznej. ZPRP zorganizuje Superpuchar Polski
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Piłka ręczna
Industria Kielce pod ścianą. Plaga kontuzji i problemy w Lidze Mistrzów
PIŁKA RĘCZNA
Mistrz Polski w areszcie. Jest oskarżony o gwałt
Piłka ręczna
Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Polacy pokonali Wyspy Owcze, ale to koniec
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Piłka ręczna
Mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Wyspy Owcze budzą respekt