Korespondencja z Katowic

– Z Francuzkami graliśmy na ostatnich mistrzostwach świata, mocny zespół, trudne zadanie, gdyby się udało urwać jakiś punkt, byłoby super – komentował na gorąco wyniki losowania Sławomir Szmal, prezes Związku Piłki Ręcznej w Polsce. – Wyspy Owcze to zespół dla mnie nieznany, wchodzi w europejski handball, ale nie są jeszcze tak dobre jak ich męska reprezentacja i będziemy faworytem tego spotkania. Ukrainek nie widziałem dawno, na pewno liczymy, że sporo ich kibiców przyjdzie na mecze w Katowicach. Patrząc na całą grupę, los był dla nas raczej łaskawy. Ostatecznie oczywiście wszystko zweryfikuje parkiet. Swoją wartość trzeba udowadniać na boisku, ale liczę, że wejdziemy do drugiej rundy.

Kobiecy turniej rangi mistrzowskiej po raz pierwszy zagości w Polsce. Szmal podkreśla, że będzie miało to bardzo duże znaczenie dla promocji dyscypliny nad Wisłą. Wiąże z mistrzostwami duże nadzieje, liczy, że zwiększą zainteresowanie szczypiorniakiem wśród młodych dziewcząt.

Mistrzostwa Europy piłkarek ręcznych. O medale w katowickim Spodku

Po raz pierwszy też Euro odbędzie się w aż pięciu krajach. Oprócz Polski będą to Czechy, Słowacja, Rumunia i Turcja, ale tylko w Rumunii będzie się toczył w dwóch miastach, w pozostałych państwach w jednym. U nas będą to Katowice i ich legendarny Spodek, w którym Polki zagrają wszystkie mecze, i gdzie odbędą się też zmagania o medale.

Mistrzostwa rozpoczną się 3 grudnia, finał zaplanowano 20, cztery dni przed Wigilią. – To trofeum będzie najwspanialszym prezentem bożonarodzeniowym – żartował na scenie prowadzący ceremonię losowania Piotr Sobczyński, wskazując na stojącą obok niego okazałą paterę. Wydarzenie, w którym uczestniczył prezydent Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej Michael Wiederer, miało adekwatną do rangi oprawę. Uświetnił je udany występ artystyczny zespołu Śląsk & Hegelo Band.

Jedną z wyciągających kulki z nazwami reprezentacji do poszczególnych grup była reprezentantka Polski Katarzyna Cygan. – Trema była duża – mówiła jeszcze na scenie. Po zejściu z niej dzieliła się nadziejami. – Turniej w Polsce to będzie dla nas wszystkich duże przeżycie, będziemy chciały wypaść jak najlepiej, to zrozumiałe. Na grupę nie możemy narzekać.

Czytaj więcej

Piłka ręczna: Zwycięstwo na koniec, są powody do optymizmu

Arne Senstad, duński selekcjoner Polek, nieco tonował nastroje. – Musimy się bardzo dobrze przygotować na każdego rywala – mówił. – Czeka nas dużo ciężkiej pracy. Liczę, że uda się zorganizować w lipcu dodatkowe zgrupowanie poza terminem na to wyznaczonym. Rozmawiamy z klubami dziewczyn, by wyraziły na to zgodę. Dla nas każdy dzień spędzony wspólnie jest bardzo istotny.

Sławomir Szmal o szansach Polek

W mistrzostwach po raz drugi zagrają aż 24 reprezentacje podzielone na sześć grup po cztery drużyny. Awans do drugiej rundy z każdej z nich wywalczą dwie najlepsze.

– Jest za wcześnie, by stawiać cel przed naszymi dziewczynami – kontynuował Szmal. – Bez wątpienia robią progres, w ostatnich mistrzostwach świata zajęły 11. miejsce, w europejskim rankingu są na 10. Miejsce w ósemce przed swoją publicznością byłoby wspaniałą sprawą, ale to na razie marzenie. Czy presja gospodyń może je przytłoczyć? Presja jest zawsze, ważne będzie, by atmosferę przekuć w to, co napędza, a nie paraliżuje. Na co dzień dziewczyny nie grają na tak dużych arenach (Spodek mieści ponad 11 tysięcy widzów – przyp. red.), ale to zespół, który już cztery lata pracuje z trenerem Senstadem. Zdobywał doświadczenia na dużych turniejach i gościnność, jak my wszyscy, musi pokazywać poza boiskiem, a na nim ducha walki.

Mistrzostwa Europy piłkarek ręcznych

Grupa A (Oradea, Rumunia): Węgry, Czarnogóra, Słowenia, Islandia
Grupa B (Kluż Napoka, Rumunia): Norwegia, Rumunia, Szwajcaria, Macedonia Północna
Grupa C (Antalya, Turcja): Dania, Hiszpania, Turcja, Grecja
Grupa D (Brno, Czechy): Holandia, Czechy, Austria, Chorwacja
Grupa E (Katowice, Polska): Francja, Polska, Wyspy Owcze, Ukraina
Grupa F (Bratysława, Słowacja): Szwecja, Niemcy, Słowacja, Serbia